niedziela, 4 stycznia 2015
piątek, 2 stycznia 2015
„Powróz” na koniec roku
Całkiem miło
zakończył się dla mnie rok 2014. TVP Olsztyn w podsumowaniu ostatnich dwunastu
miesięcy odnotowuje pojawienie się mojej książki. Informacje kulturalne można
zobaczyć tutaj: http://olsztyn.tvp.pl/18222326/281214
Zaś Leszek Koźmiński na Kryminalnej Pile w omówieniu tytułów wydanych w roku
2014 poświęca „Powrozowi” cały akapit pisząc m.in.: „To kryminał o udanej
fabule, niebanalnej zagadce i ciekawym bohaterze. To utwór z podwójnym dnem i
głębszą refleksją o ludzkiej naturze i etycznej trwałości ludzkich zasad”. Całe
podsumowanie prześledzić można zaglądając tutaj: http://kryminalnapila.blogspot.com/2014/12/moj-kryminalno-literacki-rok-2014.htmlwtorek, 30 grudnia 2014
Rok 2014 w literaturze Warmii i Mazur
Kończący się rok
nie był zły dla literatury powstającej na terenie Warmii i Mazur oraz o tym
miejscu traktującej. To ważne rozgraniczenie. Część twórców mieszka bowiem na
Warmii i Mazurach, tutaj właśnie tworzy, inni zaś wracają w swoich książkach do
Olsztyna i okolic. Znalazłem blisko dwadzieścia publikacji z różnych względów godnych
odnotowania. Nie wartościuję ich, nie oceniam. Być może dla niektórych z Państwa
wymienione poniżej tytuły okażą się cenne, chociażby z racji czasowego przebywania
w Krainie Tysiąca Jezior, dla innych zaś będą zwyczajnie nowością. Ale po
kolei.
Lokalsi. Tu na
pierwszym miejscu pragnę wymienić książkę cenionego w kraju prozaika Mariusza
Sieniewicza. „Walizki hipochondryka” są jego siódmą książką. Powieść wydało
krakowskie wydawnictwo Znak. „Terra nullius” to tom poezji Kazimierza
Brakonieckiego, współtwórcy pisma „Borussia”, animatora kultury. Jego tom
wydało wydawnictwo Z bliska. Również książkę poetycką opublikował kustosz
muzeum w Praniu, Wojciech Kass. „Ba!” ukazało się nakładem sopockiego „Toposu”.
Powieść „Bat na koty” wydał Jerzy Niemczuk. Szerokiej publiczności znany jako
scenarzysta popularnego serialu „Ranczo”. Książkę wydało krakowskie Wydawnictwo
Literackie. Elblążanin Tomasz Stężała opublikował powieści historyczne „Aptekarz”
oraz „Kapitanowie 1941”. Obie książki ukazały się w Warszawskim Instytucie Wydawniczym
Erica. Niezwykle popularny na Warmii autor, Edward Cyfus, opublikował
poszerzone wydanie sagi „A życie toczy się dalej”. W tym przypadku wydawcą jest
oficyna Retman. Jeśli jestem przy twórcach poczytnych, muszę odnotować aż dwie
książki Katarzyny Enerlich. Są to „Prowincja pełna czarów” i, żeby nie było
wątpliwości, „Prowincja pełna szeptów”, stanowiące piąty i szósty tom serii
wydawanej przez warszawskie wydawnictwo MG. Skoro już jestem przy literaturze
popularnej, odnotowuję wydanie książki autorki mieszkającej w podolsztyńskim
Barczewie, Renaty Kosin. „Tajemnice Luizy Bein” wydało również warszawskie
wydawnictwo, czyli Nasza Księgarnia. Inny książkowy moloch Buchmann zdecydował
się na opublikowanie książki Joanny Posoch pt. „Lawendowe pole, czyli jak
opuścić miasto na dobre. Poradnik”.
Niektórzy
autorzy wręcz przeciwnie, opuścili prowincję na dobre i zamieszkali chociażby w
Warszawie. Pochodzący z Lidzbarka Warmińskiego profesor Zbigniew Mikołejko opublikował
„We władzy wisielca. Ciemne moce okrutne liturgie”. Drugi tom wyszedł nakładem
gdańskiej oficyny słowo/obraz terytoria. Absolwent olsztyńskiego LO I Jakub
Żulczyk wydał, nominowaną do tegorocznych Paszportów Polityki, powieść „Ślepnąc
od świateł”. To kolejna książka wydana w wielkim wydawnictwie, bo za takie
uznać należy Świat Książki. Również w Warszawie mieszka od lat autor „Pozdrowień
z Londynu” Krzysztof Beśka. Kolejny kryminał retro wydał w poznańskim Domu
Wydawniczym Rebis. W Gdańsku mieszka, chociaż w Warszawie wydaje, Piotr Sender,
do niedawna mieszkaniec podolsztyńskich Giedajt. Jego książka nosi tytuł „Po
drugiej stronie cienia”. Tę powieść wydało wydawnictwo Uroboros. Michał
Olszewski swego czasu opuścił Ełk, by zamieszkać w Krakowie. Debiutował głośnym
„Do Amsterdamu”. Teraz wydał reportaże zatytułowane „Najlepsze buty na świecie”.
Tutaj wydawcą jest ceniona oficyna Czarne z Wołowca. Jeszcze dalej, bo do
Niemiec, wyjechał przed laty Piotr Piaszczyński. Poeta opublikował wiersze
zebrane w tomie „Przerwa w podróży”. Wydawcą książki jest Mamiko. Wszystkich
przebija mieszkający za Oceanem Atlantyckim Waldemar Kontewicz, autor zbioru wierszy
„Appendix”. Wydawcą jest Polski Fundusz Wydawniczy w Toronto.
Osobnym
nazwiskiem w tym gronie jest Zygmunt Miłoszewski. Autor popularnych kryminałów
napisał powieść „Gniew”, której akcja rozgrywa się w Olsztynie. Wydawcą jest
warszawskie wydawnictwo W.A.B. Warto również zauważyć dwa zbiory opowiadań.
Pierwszym jest „Toystories” – zbiór z gatunku fantastyki zawierający m.in.
teksty olsztyniaków (Wydawnictwo Morpho) oraz „Kryminalny Olsztyn. Koszary” – zbiór
opowiadań z dreszczykiem (Wydawnictwo Oficynka). Na koniec odrobina prywaty – przywołam
też „Powróz”. To powieść, której akcja toczy się w małym warmińskim miasteczku.
Być może jakieś
nazwisko umknęło mojej uwadze. Przepraszam i proszę o wyrozumiałość. Nie da się
dotrzeć do wszystkich tytułów. Myślę jednak, że przedstawiony spis jest
wystarczająco kompletny, aby przybliżyć Państwu dokonania twórców z i o Warmii
i Mazurach piszących.
piątek, 26 grudnia 2014
Choinka
Albo Wielce Subiektywny Wybór Najciekawszych Pozycji Książkowych Mijającego Roku z Uwzględnieniem Dokonań Własnych.
środa, 24 grudnia 2014
Wesołych Świąt!
Życzę Państwu
pięknych, radosnych świąt. Spokoju, bezpieczeństwa i czasu na zadumę. Zdrowia
oraz nadziei, bez której życie jest okaleczone i niepełne. Szczęścia i miłości.
Wesołych Świąt!
wtorek, 23 grudnia 2014
poniedziałek, 22 grudnia 2014
O „Powrozie” z perspektywy piwnicy
Marcin Włodarski
zabrał do piwnicy pełnej książek moją najnowszą powieść. O swoich wrażeniach
pisze na blogu. Przytaczam niewielki fragment: „Lokalność a jednocześnie
uniwersalność tej opowieści stanowi o sile „Powrozu”. Cieszę się, że nie
musiałem brnąć przez szczegółowe opisy miejsc zbrodni, specyfikacji kolejnej
broni palnej, charakterystyk sztuk walki jakie pojął jeden z bohaterów itd.
Tomasz Białkowski zaserwował książkę do pociągu bardzo szybko się czytającą.
Myślę, że w tym gatunku wypracował już swój rozpoznawalny styl. To styl bardzo
oszczędny, omijający konstrukcje z detektywami, prawnikami, medycyną sądową.
Urok tych kryminałów może polegać na podglądaniu zachowań ludzi, ludzi z
naszego otoczenia”. Całość tekstu znajduje się tutaj: http://czytaniewpiwnicy.blogspot.com/2014/12/tomasz-biakowski-powroz.html
sobota, 20 grudnia 2014
wtorek, 16 grudnia 2014
Premiera "Der Maulbeerbaum"
Dziesięć dni
temu wydawca umieścił okładkę książki na swojej stronie. Dzisiaj, tj. 16 grudnia ma premierę „Der Maulbeerbaum” – Ein Masurenkrimi, czyli „Drzewo
morwowe” w języku niemieckim. Pierwsza część trylogii z dziennikarzem śledczym
Pawłem Werensem ma bardzo atrakcyjną cenę. 5,99euro to dla berlińskiego
czytelnika równowartość filiżanki kawy i ciastka. Mam nadzieję, że będzie to
dużą zachętą do sięgnięcia po powieść. Zdaje się, że „Der Maulbeerbaum” jest
pierwszym współczesnym kryminałem polskiego autora, którego akcja toczy się na
Mazurach. Czy to wystarczy, aby zainteresować czytelników zza Odry, czas
pokaże. E-booka można kupić zaglądając tutaj: http://www.shop.schruf-stipetic.de/produkt/maulbeerbaum-ein-masurenkrimi/
sobota, 13 grudnia 2014
Pisarze.pl o „Powrozie”
Na stronie http://pisarze.pl/ znalazła się opinia o „Powrozie”
autorstwa Józefa Jacka Rojka, który tak oto pisze o książce: „(…) mimo, że jest
to powieść z gatunku kryminału, to jednak mamy w niej więcej przesłania
psychologicznego niż intrygi kryminalnej, gatunku prozy psychologicznej niż
wątków „dochodzeniowych” w celu wykrycia zbrodni. I nie tylko. Ba, dodałbym
nawet, że więcej tu przesłanek z gatunku horroru czy nawet z thrillera: wszak
opis „przygotowywania” powieszenia głównej bohaterki ma coś właśnie z tego
gatunku powieściowego, i jest właśnie coraz bardziej „celebrowany” w (...) ostatnich powieściach”.
czwartek, 11 grudnia 2014
Olga Tokarczuk w Olsztynie
Nie mogą narzekać
miłośnicy dobrej literatury w Olsztynie. Po wtorkowym spotkaniu z Zygmuntem
Miłoszewskim następnego dnia mieli okazję posłuchać rozmowy z Olgą Tokarczuk.
Laureatka wielu prestiżowych nagród przyjechała do grodu nad Łyną aby promować
swoją najnowszą książkę, czyli „Księgi Jakubowe”. Dom Mendelsohna był
wypełniony do ostatniego miejsca. Fragmenty powieści przeczytali studenci
Studium Aktorskiego przy Teatrze im. Jaracza. Rozmowę z pisarką poprowadziła
dziennikarka Radia Olsztyn Ewa Zdrojkowska. Tokarczuk opowiedziała o
kontrowersyjnej postaci jaką był Jakub Frank, żyjący w osiemnastym wieku twórca
sekty frankistów, prorok, mistyk i filozof. Były pytania z sali dotyczące pracy
nad dziewięciusetstronicową powieścią, inspiracje i tygiel kulturowo-społeczny
jakim po dzień dzisiejszy jest Europa zwana Środkową. Podobnie jak w przypadku
spotkania z Miłoszewskim zakończę słowami: Kto nie był niechaj żałuje.
środa, 10 grudnia 2014
Zygmunt Miłoszewski w Olsztynie
Wczorajszego
popołudnia wybrałem się na spotkanie z Zygmuntem Miłoszewskim, który promował
swoją najnowszą powieść, czyli „Gniew”. Książnica Polska przeżyła prawdziwe
oblężenie fanów pisarza i serii o prokuratorze Szackim. Spotkanie poprowadziła
dr Bernadetta Darska. Padały pytania o głównego bohatera trylogii, rolę kryminałów, przemoc domową, rolę miasta w
powieściach pisarza, o zło, upodobania lekturowe, wreszcie o wchodzący w
styczniu na ekrany kin film. Padła deklaracja o zaprzestaniu pisania
kryminałów, co publiczność przyjęła z żalem. Autor odpowiadał z właściwą sobie
lekkością, dowcipnie i precyzyjnie. Reasumując, kto nie był niechaj żałuje.
Bardzo udane spotkanie, po którym pisarz dobrą godzinę podpisywał egzemplarze
swoich książek.
poniedziałek, 8 grudnia 2014
Kolejna opinia o „Powrozie”
„(...) autor ukazał
problem i jego przyczyny, z jakimi borykamy się my Polacy w kolejnym pokoleniu
od czasu wojny – brak rozliczeń ze wstydliwą przeszłością, w której najbardziej
pokrzywdzonymi były dzieci. Win, uczynków, zdarzeń, a czasami zbrodni, które,
jak liszaje, wychodzą spod tynku współczesnej elewacji. Autor, niczym dobry
konserwator, odsłania w formule kryminału, kolejne warstwy chorej materii,
docierając do sedna problemu. Do nas samych”. Tak pisze o „Powrozie” Clevera na
chętnie odwiedzanym blogu „Od deski do deski”. Całość tekstu znajduje się
tutaj: http://clevera.blox.pl/2014/12/Powroz-8211-Tomasz-Bialkowski.html
sobota, 6 grudnia 2014
„Der Maulbeerbaum”, czyli „Drzewo morwowe” po niemiecku
Pierwszy tom
przygód dziennikarza śledczego Pawła Werensa pojawił się w księgarniach latem
2012 roku. Już za kilka dni, a dokładnie 15 grudnia, na rynku niemieckojęzycznym zadebiutuje
„Der Maulbeerbaum”, czyli „Drzewo morwowe”. Książka zostaje wydana w wersji
elektronicznej. Tłumaczenia podjęła się dr Ewa Krauss. Wydawcą jest berlińska
oficyna Schruf&Stipetic. Więcej można znaleźć tutaj: http://www.schruf-stipetic.de/der-maulbeerbaum-ein-kriminalroman-von-tomasz-bialkowski/
czwartek, 4 grudnia 2014
Patrick Modiano „Nawroty nocy”
„(…) albo
męczeństwo albo sanatorium. – Na przykład całkiem drobna robota konfidenta, nic
by to panu nie mówiło?, pytał mnie Khedive. – Bardzo hojnie wynagradzana,
dorzucił Monsieur Philibert. I zupełnie legalna. Wystawimy panu kartę policyjną
i zezwolenie na broń. – Chodzi o to, żeby się pan wkręcił do tajnej organizacji
po to, by ją zniszczyć. – Przy zachowaniu odrobiny roztropności nie będą pana
podejrzewać. – Wydaje mi się, że pan wzbudza zaufanie. – I że można panu dać
Pana Boga bez spowiedzi. – Ma pan obiecujący uśmiech. – I piękne oczy,
chłopcze! – Zdrajcy zawsze mają jasne spojrzenie.” Taki oto wybór staje przed
bohaterem książki tegorocznego noblisty Patricka Modiano. Akcja jego krótkiej
powieści toczy się podczas drugiej wojny światowej na ulicach Paryża. Bohater
przyjmuje propozycję. Jego wybór jest tragiczny. Nie ma wątpliwości jak
skończy: „Twierdza Montrouge pewnego grudniowego poranka. Pluton egzekucyjny. (…)
Jakkolwiek by było, moi wspólnicy zabiją mnie, zanim jeszcze Moralność,
Sprawiedliwość, Ludzkość wyjdą znów na światło dzienne, aby mnie upokorzyć”. Dramat
człowieka będącego trybikiem Wielkiej Historii dobrze oddaje następująca myśl: „(…)
jestem tylko przerażonym motylem latającym od jednej lampy do drugiej i za
każdym razem opalającym sobie coraz bardziej skrzydła”. Modiano warto czytać
jeszcze z jednego powodu. Dla wspaniałego języka. Niewielki przykład: „Godzina
piąta po południu. Słońce rzuca na plac wielkie płachty ciszy”. Prawda, że pięknie?
wtorek, 2 grudnia 2014
„Kryminalny Olsztyn. Koszary”
Dzisiaj o moim
mieście zupełnie inaczej. Na stronie wydawnictwa Oficynka znalazłem zapowiedź
książki pt. „Kryminalny Olsztyn. Koszary”. Już za dwa tygodnie do rąk
czytelników trafi wspomniany zbiór opowiadań, które zostały uznane za najlepsze
we wcześniej ogłoszonym konkursie. Dziesięciu autorów to w większości
debiutanci, chociaż wypatrzyłem też Marka Adamkowicza, który właśnie
opublikował kolejną książkę, czyli „Oblężenie”. Jak podaje wydawca: „Nikt nie
zna lepiej Olsztyna niż twórcy niniejszej antologii. Oprowadzą nas po nim
krętymi uliczkami, podsuwając zagadki trudne do rozwiązania nawet dla mistrzów
kryminału”. Czy tak będzie rzeczywiście, okaże się już wkrótce. Tym bardziej, że niektórzy autorzy mieszkają w tak odległych miejscach jak Wrocław, Katowice czy Rzeszów. Dodam, że „Kryminalny
Olsztyn. Koszary” to kolejny po „Kryminalnym Wrocławiu” i „Kryminalnej Pile” zbiór
opowiadań, które wydaje gdańska oficyna, a ich akcja dzieje się w scenerii
przywołanych miast.
piątek, 28 listopada 2014
O moim mieście znowu głośno, niestety
Wczoraj
olsztyńskie wydanie „Gazety Wyborczej” zamieściło tekst Mariusza Sieniewicza dotyczący
wyborów w mieście nad Łyną. Dzisiaj zaś poczytny portal natemat.pl zamieszcza
rozmowę z dr Bernadettą Darską dotyczącą niezwykłej sytuacji, za którą uznać
należy start w wyborach jednego z kandydatów. Odsyłam na stronę portalu, tutaj:
http://natemat.pl/125385,oskarzony-o-gwalt-czeslaw-malkowski-moze-wygrac-w-olsztynie-tak-wyglada-szacunek-do-ofiar-przestepstw-seksualnych
wtorek, 25 listopada 2014
Safe house’y
Wojenne lęki
towarzyszące współczesnemu człowiekowi to motyw literacki, który z jakimś
chorym upodobaniem wyszukuję w najnowszej literaturze. Swego czasu w „Teorii
ruchów Vorbla” powołałem do życia postać niejakiego Ireneusza Świerszcza –
zalęknionego doktora fizyki owładniętego wizją grzyba atomowego rosnącego na
widnokręgu. Moim najnowszym odkryciem jest policjantka Suchocka z powieści
kryminalnej Wojciecha Chmielarza pt. „Przejęcie”. Pytana przez komisarza Mortkę
o plany na weekend odpowiada: „Chciałam sprawdzić safe house’y. Miejsca, gdzie
trzymam żelazne racje w pobliżu dróg ewakuacyjnych z Warszawy. (…) Na wypadek
wojny. Gdyby trzeba było uciekać z Warszawy. Mam przygotowane trasy ucieczki, a
na tych trasach skrytki z zapasami. Co jakiś czas trzeba sprawdzić, czy nikt
ich nie znalazł i czy nic się nie zepsuło. (…) Wiem, że teraz jest spokój. Ale
co będzie za trzy lata, pięć, dziesięć? Trzeba być przygotowanym”. Tyle Anna
Suchocka, którą po tym wyznaniu Mortka uznał za wariatkę. „Przejęcie” Wojciecha
Chmielarza czyta się znakomicie. To w moim prywatnym rankingu najlepsza część
przygód warszawskiego komisarza. Warto zauważyć podjęty przez autora wątek
przemocy domowej, tak mocno nakreślony w niedawno wydanym „Gniewie” Zygmunta
Miłoszewskiego.
sobota, 22 listopada 2014
„Drzewa kture leczo”
Pośród pozycji
składających się na pojęcie „statystyka” bloga znajduje się punkt noszący nazwę
„źródła ruchu sieciowego”. Zaglądam w to miejsce regularnie, by zorientować się,
które z informacji zamieszczanych przeze mnie zwróciły szczególną uwagę, a
które przeszły bez echa. Od czasu założenia bloga umieściłem ponad siedemset
wpisów. Ciekawe bywają drogi, którymi docierają w to miejsce internauci.
Przykład z dzisiaj. Natrafiłem na taki oto zapis: „Drzewa kture leczo”. Pijąc
poranną kawę zachodzę w głowę, jakim sposobem autor przebił się przez cybernetyczny
gąszcz i kliknął w to miejsce? Co nim kierowało? Owszem, popełniłem powieść,
której fabuła snuje się wokół tematu drzewa morwowego, lecz nie przypominam
sobie, abym pisał cokolwiek o właściwościach leczniczych morwy białej, chociaż
takowe ona posiada. Zbawiennie wpływa na przykład na nasze czasami obolałe
żołądki i towarzyszącą temu sraczkę. Odrzucam także trop kulinarny. Leczo
występujące w tytułowym zapisie nigdy nie pojawiło się w tym miejscu. Chociażby
dlatego, że blogów kulinarnych jest już całkiem sporo, a Pascala i Okrasy to
już za swojego życia nie przebiję. Pozostaje, o zgrozo!, nieestetyczne słowo „kture”.
Czyżbym ten, było nie było, pospolity zaimek pytający zapisywał notorycznie z
błędem, a przez to znalazł się na samym szczycie wyszukiwarki Google? Nonsens. Wordowski
program zawzięcie podkreśla grubą, czerwoną krechą błędny zapis, domaga się
korekty. Kawa wypita, a sprawa zwrotu „Drzewa kture leczo” pozostaje
nierozwiązana. Jak nie przymierzając kromlech Stonehenge, ufoludki w Roswell,
ostatnie sukcesy polskich piłkarzy, czy wreszcie dymisja, liczącej sobie prawie
tyle lat, co legendarny kamienny krąg, Państwowej Komisji Wyborczej.
czwartek, 20 listopada 2014
Bernadetta Darska – „Pamięć codzienności, codzienność pamiętania. Szkice o reportażu polskim XXI wieku”
O tym tomie profesor
Ryszard Nycz napisał: „Książka Bernadetty Darskiej jest świadectwem rozległej
erudycji i wysokiej wielodyscyplinowej kompetencji, wykorzystywanych jednak w
sposób bardzo operacyjny, dostosowany do potrzeb analitycznego wywodu,
niezbędnych uzasadnień (historycznych, kulturowych czy teoretycznych) oraz
kontekstowych wyjaśnień, ułatwiających rozumienie trudniejszych miejsc czy bardziej
egzotycznych wydarzeń czytelnikowi. Jest też książką odkrywczą i ważną – nie
tylko w merytoryczno-dyscyplinowym znaczeniu; potraktowanie reportażu jako
medium zbiorowego, społecznego doświadczenia przyniosło wyniki wnoszące istotny
wkład w zrozumienie współczesnego „ducha czasu” i dzisiejszej mentalności”.
Dodam, że w książce znajdują się szkice poświęcone twórczości: Małgorzaty
Szejnert, Filipa Springera, Wojciecha Góreckiego, Jolanty Krysowatej, Mateusza
Marczewskiego, Macieja Wasielewskiego, Renaty Radłowskiej, Lidii Ostałowskiej,
Małgorzaty Rejmer, Wojciecha Tochmana, Wojciecha Jagielskiego, Jacka
Hugo-Badera, Artura Domosławskiego, Pawła Smoleńskiego, Mariusza Szczygła,
Włodzimierza Nowaka, Anny Wojtachy, Krzysztofa Millera i Grażyny Jagielskiej. „Pamięć
codzienności, codzienność pamiętania” już wkrótce w księgarniach.
wtorek, 18 listopada 2014
Nike 1998
Myli się
Małgorzata Karolina Piekarska pisząc na swoim blogu o przyznaniu Nagrody Nike
Irenie Jurgielewiczowej http://piekarska.blog.pl/?p=134956
w roku 1998. Właśnie ten rok wskazuje ceniona przeze mnie pisarka i
dziennikarka w swoim dzisiejszym wpisie „Otwarty i zamknięta”. Otóż, w roku
1998 Nike otrzymał nasz noblista, czyli Czesław Miłosz za „Pieska przydrożnego”.
Nagrodę Czytelników przyznano Zygmuntowi Kubiakowi za „Mitologię Greków i
Rzymian”. Pani Irena Jurgielewiczowa znalazła się wówczas w finałowej siódemce.
Swoją drogą bardzo się Nike od tamtego czasu zmieniła. Co prawda przybyło
pieniędzy (z 60 tysięcy zwiększono do 100 tysięcy), z Teatru Stanisławowskiego
przeniosła się gala do Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego, lecz nazwiska
finalistów jakby skromniejsze. Dość powiedzieć, że w 1998 roku obok
przywołanych Miłosza, Kubiaka i Jurgielewiczowej w finale znaleźli się
Różewicz, Pilch, Grynberg i Herling-Grudziński.
poniedziałek, 17 listopada 2014
Cerber na poniedziałek
Grecki Kerberos
był mitycznym trójgłowym psem strzegącym bram Hadesu. Olsztyński Cerber bram
królestwa zmarłych nie pilnuje. Za to jak gra! To moje odkrycie ostatnich
miesięcy. Energia, którą mają młodzi muzycy jest jak najbardziej pożądana w te
dni, kiedy za oknem deszcz, chłód a słońca próżno wypatrywać. Posłuchajcie
Państwo zresztą sami. „Blizny” to absolutna nowość. Od muzyków wiem, że cała płyta
pojawi się lada chwila.
sobota, 15 listopada 2014
16
Krytykuje
niemiłosiernie Zygmunt Miłoszewski w „Gniewie” stan olsztyńskiej sygnalizacji
świetlnej i wszechobecne korki. Czy słusznie? Właśnie natrafiłem na „ranking
miast przyjaznych kierowcom” http://naszolsztyniak.pl/230014,Ranking-miast-przyjaznych-kierowcom-Sprawdz-gdzie-jest-Olsztyn.html#axzz3J7YbaULP
opublikowany
przez krokowo.pl. Okazuje się, że Olsztyn należy obok Białegostoku, Gdańska i
Katowic do miast, w których jeździ się najszybciej. Co na to autor serii o
Teodorze Szackim? Wiem, że czyniąc ten wpis dołączyłem do grona niepoprawnych
fanów miasta nad Łyną, którzy na kartach powieści nieustannie wychwalają zalety
tego miejsca, lecz kieruje mną potrzeba oddania sprawiedliwości. Zaś jezior
jest w granicach miasta szesnaście, a nie jedenaście, co podaję z dziką
satysfakcją za serwisem „Moje Mazury.pl”.
środa, 12 listopada 2014
Pisarze i ich udręki
O „udrękach
pisarza” pisze Ita Skwarczyńska w lifestylowym magazynie „Made in Warmia & Mazury”. Autorka przygląda się twórczości (podaję w kolejności alfabetycznej) Białkowskiego,
Enerlich, Kowalewskiego i Sieniewicza. Jakiego rodzaju są tytułowe udręki można
się dowiedzieć zaglądając na stronę magazynu. Tutaj: http://e-madein.pl/udreki-pisarza/
niedziela, 9 listopada 2014
Gdańska Afera Kryminalna 2014 - fotorelacja
| W dniach 7-8 listopada w Gdańsku odbyła się trzecia edycja Gdańskiej Afery Kryminalnej. Festiwal otworzyły Iwona Jarentowska i dr Jolanta Świetlikowska. |
| W trakcie festiwalu wygłosiłem miniwykład pt. "Powróz" - mroczna zemsta historii. |
| Publiczność dopisała. |
| Miejsce, w którym odbywały się spotkania, zostało odpowiednio zaaranżowane. |
| Pierwszy raz w mojej karierze literackiej występowałem razem z żoną. :) Bernadetta Darska wygłosiła wykład pt. "Kobiety w czarnym kryminale". |
| O swoich powieściach opowiadał też Marcin Wroński. |
| Piotr Schmandt wygłosił wykład: "Czarny humor w cyklu książek Sprawy Ignaza Brauna". |
| Wystąpienie Izabeli Żukowskiej nosiło tytuł: "Miasto w retrokryminale, czyli jak pokazać nieistniejące". |
| Czytelnicy mieli okazję wziąć udział w spotkaniu z Katarzyną Bondą i Mariuszem Czubajem. |
| Członkowie Projektu Historycznego Garnizon Gdańsk zaaresztowali publiczność oraz pisarzy i pod eskortą poprowadzili ich do Domu Zarazy. |
| Dowódca oznajmia konieczność namierzenia szpiega. :) |
| W trakcie inscenizacji polała się krew... :) |
| W Domu Zarazy odbyło się spotkanie z Markiem Adamkowiczem. |
czwartek, 6 listopada 2014
Nie tylko polskie biblioteki
„Z pewnością
ucieszy Pana Tomasza Białkowskiego fakt, że jego „Król Tyru” zyskał uznanie również
wśród rodaków na Wyspach, gdzie jest czytany non stop”. Tak pisze na
blogu http://regionregion.blogspot.com/2014/10/tajemnicze-prezenty-w-bibliotekach.html autorka, która odwiedziła Central Library Edinburgh, a na dowód zamieszcza stosowne
zdjęcie. Oczywiście potwierdzam swoją radość i pozdrawiam czytelników ze Szkocji!
poniedziałek, 3 listopada 2014
Gdańska Afera Kryminalna - program
Adamkowicz,
Bonda, Czubaj, Darska, Schmandt, Wroński, Żukowska to goście tegorocznej,
trzeciej już, edycji Gdańskiej Afery Kryminalnej. Zapraszam Państwa, rzecz
jasna, również na spotkanie ze mną. Odbędzie się ono w najbliższy piątek.
Początek godzina 16:30. Pełen program trzydniowej imprezy zamieszczono tutaj: http://zbrodniawbibliotece.pl/patronaty/3854,gak2014/
niedziela, 2 listopada 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















