środa, 11 maja 2016

„Rausz” – felieton w Radiu Olsztyn

Pisarz i felietonista Włodzimierz Kowalewski postanowił podzielić się ze słuchaczami Radia Olsztyn swoimi wrażeniami po lekturze mojej powieści. Autor głośnych „Excentryków” zauważa: „Wydawnictwo „Muza” w opisie książki porównuje powieść Białkowskiego z kontrowersyjnym bestsellerem Jonathana Littella pt. „Łaskawe”. Obydwie w przerażający sposób opowiadają o zbrodni jako narzędziu systemu, o zbrodni zracjonalizowanej, bo popełnianej dla rzekomego „dobra narodu”, a zatem dzięki przepisom prawa uwolnionej od ciężaru moralnego. Ale to Białkowski, nie Littell, pokazuje, że zadawania śmierci, uczestniczenia w śmierci zracjonalizować się nie da, choćby uzasadniały je nie wiadomo jak górnolotnie nazwane cele. We wnętrzu untersturmführera Egona von Rausch kiełkuje szaleństwo, splata się z gorzką tajemnicą rodzinną, ogarnia potworne, odczłowieczone życie osobiste bohatera”. Cały tekst można przeczytać tutaj: http://ro.com.pl/rausz-tomasza-bialkowskiego/01275247

wtorek, 10 maja 2016

„Krytycznym okiem” o „Rauszu”

Z przyjemnością odnotowuję pierwszą recenzję mojej powieści. Jarosław Czechowicz w tekście zatytułowanym „Pokłady zła” napisał: „Rausz” jest opowieścią o tym, jakie niezgłębione pokłady zła drzemią w każdym z nas. Mogą zostać uruchomione przez siły z zewnątrz, ale człowiek gotowy jest do stworzenia naprędce własnej moralności, by w jej imieniu czynić rzeczy niewyobrażalnie okrutne”. Czechowicz kończy słowami: „Przejmująca i hipnotyzująca opowieść”. Cały tekst można przeczytać tutaj: http://krytycznymokiem.blogspot.com/2016/05/rausz-tomasz-biakowski.html

środa, 27 kwietnia 2016

"Rausz" - dzisiaj premiera!

Zgodnie z zapowiedzią wydawcy, od dzisiaj w całym kraju ruszyła sprzedaż mojej najnowszej powieści. "Rausz" ukazał się zarówno w wersji papierowej, jak i elektronicznej. Wcześniej różnie z tym bywało. Pomimo zapowiedzi, na książkę trzeba było czekać czasami nawet kilkanaście dni. Muza to jednak bardzo solidny wydawca. Dowodem na to niechaj będzie zdjęcie poniżej. Zrobiłem je w olsztyńskim EMPIK-u. Książkę można nabyć bez najmniejszego problemu. Zapraszam zatem do lektury!



niedziela, 24 kwietnia 2016

"Rausz" w Radiu Olsztyn

Dzisiaj w "Tygodniku aktualności kulturalnych" w Radiu Olsztyn rozmawiałem z red. Magdaleną Szydłowską o powieści "Rausz". Ogólnopolska premiera książki już w środę, natomiast w Olsztynie rozmawiam z czytelnikami i mediami już od piątku.





sobota, 23 kwietnia 2016

"Rausz" - fotorelacja ze spotkania autorskiego

Wczoraj, tj. 22 kwietnia, w Książnicy Polskiej w Olsztynie w ramach Festiwalu Book Fest odbyło się przedpremierowe spotkanie z czytelnikami. Rozmowę ze mną poprowadził dr Grzegorz Supady, a fragmenty powieści "Rausz" przeczytał Radosław Jamroż. Zapraszam do obejrzenia fotorelacji.










czwartek, 21 kwietnia 2016

„Rausz” w TVP3 Olsztyn

Wybrałem się z ekipą TVP3 do olsztyńskiej dzielnicy Kortowo. To właśnie tam rozgrywa się część akcji powieści „Rausz”. Co z tego wyszło, będzie można zobaczyć w telewizji w najbliższą niedzielę o godzinie 18:50 w programie „Informacje Kulturalne”. Materiał pojawi się też w sieci, prawdopodobnie w poniedziałek. Zainteresowanych odsyłam na stronę TVP3 Olsztyn, tutaj: http://olsztyn.tvp.pl/


środa, 20 kwietnia 2016

„Rausz” już w Olsztynie

Książnica Polska, czyli organizator piątkowego spotkania, sobie tylko znanymi drogami ściągnęła partię mojej powieści. Przypomnę, że ogólnopolska premiera ma miejsce dopiero za tydzień. Obawiałem się sytuacji, w której uczestnicy spotkania nie będą mogli nabyć „Rauszu”. Moje lęki były bezpodstawne. Partia książek leży już w olsztyńskim magazynie. Będzie wystawiona na sprzedaż za dwa dni. Mam nadzieję, że zainteresuje Państwa na tyle, że postanowicie zabrać egzemplarze do swoich domów. Oczywiście, nie jestem w tym przypadku obiektywny, lecz uważam, że projektant okładki Mariusz Banachowicz i zespół drukarzy wykonali świetną robotę. Książka prezentuje się doskonale, co widać na załączonym obrazku!

czwartek, 14 kwietnia 2016

„Rausz” – przedpremierowe spotkanie

Już za tydzień, czyli 22 kwietnia odbędzie się przedpremierowe spotkanie, na którym opowiem o powieści pt. „Rausz”. Wszystko jest już dopięte na przysłowiowy ostatni guzik. Rozmowa rozpocznie się o godzinie 17:30 w siedzibie Książnicy Polskiej przy ulicy Jana Pawła II (vis a vis Ratusza, pierwsze piętro). Poprowadzi ją dr Grzegorz Supady. Fragmenty książki przeczyta utalentowany student trzeciego roku Studium Aktorskiego przy Teatrze im. S. Jaracza w Olsztynie Radosław Jamroż, który ma już w swoim twórczym CV takie osiągnięcia jak występ w spektaklach „Zrób sobie raj” (Teatr Studio Warszawa) czy „Opowieści Lasku Wiedeńskiego” (Teatr im. Jaracza w Olsztynie). Spotkanie odbędzie się w ramach Światowego Dnia Książki i Praw Autorskich. Serdecznie Państwa zapraszam!

sobota, 9 kwietnia 2016

„Rausz” na Book Fest 2016


Wydawca powieści „Rausz”, czyli warszawska Muza, postanowił zrobić niespodziankę czytelnikom i rzecz jasna piszącemu te słowa. Otóż, 22 kwietnia (piątek) o godzinie 17:30 w Książnicy Polskiej (plac Jana Pawła II, Olsztyn) odbędzie się przedpremierowe spotkanie, na którym zaprezentuję swoją najnowszą powieść. Oficjalna premiera książki ma miejsce 27 kwietnia, czyli blisko tydzień później. Organizatorzy Book Fest zobowiązali się jednak zdobyć egzemplarze specjalnie na olsztyńskie spotkanie. Książkę będzie zatem można kupić już za dwa tygodnie po dobrej cenie. Oczywiście, będzie to okazja do posłuchania rozmowy ze mną. Spotkanie poprowadzi dr Grzegorz Supady. To kolejny powód, dla którego warto odwiedzić kamienicę w centrum Olsztyna. Supady to znawca kultury, historii i języka niemieckiego. W dorobku ma szereg tłumaczeń, z którym chyba najważniejsze są „Nazwy, których nikt już nie wymienia” autorstwa Marion hrabiny Dönhoff. Wspomnienia te zostały właśnie uhonorowane miejscem w kanonie kulturowym Warmii i Mazur. „Rausz” opowiada o wydarzeniach rozgrywających się w znacznej części w Prusach Wschodnich na początku II wojny światowej. W jakimś sensie koresponduje zatem z wojennymi wspomnieniami byłej redaktor naczelnej „Die Zeit”. Oczywiście, zapraszam serdecznie Państwa na wszystkie wydarzenia Book Fest 2016!

piątek, 1 kwietnia 2016

Wacław Radziwinowicz w Olsztynie

„Jestem przybyszem z państwa przyszłości”. Zdanie to wypowiedział Wacław Radziwinowicz na wczorajszym spotkaniu z czytelnikami w swoim rodzinnym mieście. Okazją była promocja najnowszej książki byłego korespondenta „Gazety Wyborczej” w Moskwie, czyli „Créme de la Kreml”. Gość Biblioteki Wojewódzkiej w Olsztynie przywołane zdanie odniósł bezpośrednio do obecnych wydarzeń w Polsce. W jego opinii, jako państwo, idziemy obecnie drogą równoległą do naszego wschodniego sąsiada. TVP pod rządami PiS-u to uważny uczeń kremlowskiej telewizji. Zacytował nawet słowa gospodarza publicznego talk show, czyli Jana Pospieszalskiego, który w swoim programie „ma zaszczyt gościć ministra Waszczykowskiego”. Zdaniem Radziwinowicza to urzędnik wysokiego szczebla powinien zabiegać o możliwość prezentacji swoich racji w publicznej telewizji. "Ja się dziwię, dlaczego rosyjska telewizja mówi do mnie po polsku". To przykład putinowskich praktyk przeniesionych na nasz grunt . Radziwinowicz kontynuował wątek mediów w obu krajach. Pojawiających się na ekranach polityków nazwał „żulikami wielkiej klasy”. Jednakże w przeciwieństwie do rosyjskich, naszym politykom zarzucił brak fantazji. Twórca oddziału „Gazety Wyborczej” na Warmii i Mazurach (1992r.) skomentował swoje wydalenie z Rosji. Nie ukrywał żalu. „Jestem ciekaw, co dalej”, wyznał. Skomentował rządy Putina oparte na gloryfikacji robotników. Przywołał hasło: "Tylko pod robotniczą kurtką bije prawdziwe rosyjskie serce". Inteligencja jest w tym kraju systematycznie spychana na margines. To wszakże nic nowego. „Już Lenin nazwał ją nie sumieniem, ale gównem narodu”. W przestrzeni publicznej funkcjonują pseudoelity. Wyjaśnił ideę podsycania przez Putina lęków przed sąsiadami. W rzeczywistości Rosja może bać się tylko islamistów i tego, czego bała się od zawsze – „smuty”. Określenie to oznacza zamęt, którego ten kraj doświadczył już w przeszłości, chociażby w czasie rewolucji bolszewickiej, czy w latach dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku. Widać lęk przed kolorową rewolucją. W takiej sytuacji rządy Putina mają się dobrze. Co ważniejsze, w blokach startowych czekają ludzie o zdecydowanie bardziej konfrontacyjnych poglądach. To chociażby Igor Striełkow, bohater wojenny, lider prawicy, człowiek który chce przywrócenia granic z roku 1939. Zmiana dotychczasowego kursu może wynieść takich jak on na szczyty władzy. Radziwinowicz mówił również o zwykłych Rosjanach. O rodakach Bułhakowa, Tołstoja i Gogola, ich poczuciu sprawiedliwości i sympatii dla skrzywdzonych. O wizytach w jego moskiewskim mieszkaniu ludzi prawych i mądrych. Oby to oni w przyszłości kierowali tym gigantycznym państwem, a nie przywołani siepacze marzący o powrocie na tron nowego Stalina w carskich szatach. Reasumując, doskonałe spotkanie, wspaniały rozmówca potrafiący w przystępny sposób przybliżyć wielki temat. Kto nie był, powinien koniecznie sięgnąć po „Créme de la Kreml”.

sobota, 12 marca 2016

„Rausz” – premiera 27 kwietnia

Otrzymywałem od Państwa pytania o datę premiery nowej powieści. Sprawa się wyjaśniła. To wiadomość już potwierdzona. „Rausz” pojawi się na księgarskich półkach 27 kwietnia. Za wydawcą, czyli warszawską Muzą, podaję: „to wstrząsająca opowieść o upodobaniu ludzi do okrucieństwa, o podłości, a także przewrotności ślepego losu. Współczesna opowieść o zbrodni i karze i próbie gloryfikacji zła, gdy człowiek staje się jego narzędziem. W tym świecie nie ma miłosierdzia, a współczucie jest dawno zapomnianym luksusem, na który nikogo już nie stać.
Młody pruski arystokrata Egon von Rausch, członek SS, dostaje od III Rzeszy tajne zadanie – ma uczestniczyć w Action T-4. Naziści oczyszczają świat z psychicznie chorych, epileptyków, alkoholików, gruźlików i upośledzonych. Starają się więc usprawnić machinę, która szybko i skutecznie pozwoli eliminować niepożądane jednostki, a tym samym udoskonalić germańską rasę panów.

Tymczasem los bywa naprawdę okrutny, a upiory raz spuszczone ze smyczy żądają wciąż więcej krwi”.