wtorek, 1 sierpnia 2017
poniedziałek, 31 lipca 2017
piątek, 28 lipca 2017
piątek, 21 lipca 2017
niedziela, 2 lipca 2017
Jeszcze o „Rauszu”
Paweł Jaszczuk,
prozaik, laureat prestiżowej Nagrody Wielkiego Kalibru, sięgnął po moją
powieść. Pisze o niej następująco: „(…) RAUSZ to nie stan umysłu po zakrapianej
imprezie, lecz wpadający w ucho tytuł powieści Tomasza Białkowskiego, nad którą
należy się pochylić, jeśli się chce zrozumieć szaleństwo tego świata. Polecam
ją tym z prawa i z lewa, tym ze środka i z boku, tym z przodu i z tyłu, bo
szaleństwo, które idzie w parze z zaplanowaną na masową skalę zbrodnią, może
spaść na każde pokolenie. (…) Gwarantuję, że nie da się zapomnieć tej „cholernej”
powieści, jak niechcianych obrazków z dzieciństwa. Mimo wszystko, a może na
przekór wszystkiemu zachęcam Państwa fejsbukowiczów do lektury, na spokojnie,
jeśli da się tak czytać. Poznacie Egona von Rauscha, przystojniaczka,
arystokratę pruskiego, w eleganckim mundurze SS, który metodycznie odbiera
innym życie w ramach ACTION T-4. Poznacie mechanizm zbrodni zaplanowanej z
niemiecką precyzją. Już wiele razy próbowałem zmierzyć się z RAUSZEM, napisać o
nim kilka prostych zdań, ale brakowało mi sił. Może Wam przyjdzie to łatwiej?
Zachęcam do lektury”.
czwartek, 22 czerwca 2017
sobota, 10 czerwca 2017
poniedziałek, 29 maja 2017
Po redakcji
Nieco ponad pół
tysiąca stron tekstu. Tyle właśnie będzie liczyła książka, której redakcja
właśnie dobiegła końca. To trzy krótkie powieści zebrane w tomie pt. „Małe
historie rodzinne”. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że książka pojawi
się na księgarskich półkach 13 września tego roku. Wydawcą jest warszawska
Muza. Wkrótce powinna być już gotowa okładka, którą oczywiście pochwalę się Państwu
na tym blogu.
poniedziałek, 22 maja 2017
Targi Książki w Warszawie
Weekend
spędziłem w Warszawie. Głównie na Stadionie Narodowym, gdzie odbywały się coroczne Targi Książki. Spotkałem koleżanki i kolegów z branży, nabyłem
kilka nowości książkowych, odbyłem rozmowę z wydawcą. Udało mi się wziąć udział
w spotkaniach z autorami zaproszonymi na targi. Najciekawsze wydały mi się dyskusje
z reporterami. Justyna Kopińska wyznała, że wybiera takie historie, które może
opisać obrazami. Najważniejsze jest dla niej, żeby człowiek coś poczuł. Oto jej
pisarska dewiza. Autor głośnego „Głodu”, czyli Argentyńczyk Martin Caparros,
powiedział m.in., że skoro stworzyliśmy cywilizację, która tworzy problem głodu
i go pogłębia, to jest to i nasz problem, nawet jeśli odczuwamy sytość. Jego
zdaniem poczucie winy nas ogranicza, nie jest czymś dobrym. Z kolei wściekłość
może sprawić, że coś zrobimy. Udało mi się też wysłuchać rozmowy z Edem Vulliamy.
Uhonorowany Nagrodą im. Ryszarda Kapuścińskiego za „Ameksykę” brytyjski reporter
mówił o wojnach, na których był i je opisywał. Rozmowa dotyczyła przede
wszystkim książki „Wojna umarła, niech żyje wojna”. Przyznał, że wojna go nie
pociąga, interesuje go jednak postawa ludzi, którzy są w stanie przetrwać
rzeczy straszne. Nienawidząc wojny, pisze o niej właśnie z tego powodu. Pisarz akcentował,
że zawsze stoi po stronie biednych. Reasumując, były to targi bardzo udane,
intensywne i bogate w wydarzenia z udziałem nietuzinkowych pisarzy, tłumaczy,
wystawców i dziesiątków tysięcy czytelników.
czwartek, 18 maja 2017
Wawrzyn dla Alicji Bykowskiej – Salczyńskiej
Po raz trzynasty
wręczono Literacką Nagrodę Warmii i Mazur Wawrzyn. Uroczystość odbyła się w
gmachu Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Olsztynie. Laureatką została
poetka, pisarka i autorka słuchowisk radiowych Alicja Bykowska-Salczyńska. Jury
nagrodziło jej tom poezji pt. „Cno” wydany przez olsztyński oddział
Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Wartym odnotowania jest, że to dopiero
pierwszy w historii Wawrzyn, który przyznano kobiecie. Kolejną ciekawostką jest
nagrodzenie rok po roku książki poetyckiej. (W 2016 roku Wawrzyn przypadł w
udziale Erwinowi Krukowi). „Cno” to bardzo poruszająca wyprawa w przeszłość,
opowieść o wołyńskiej Apokalipsie. Przypomnę, że poetka za tę właśnie książkę została
nominowana również do tegorocznej nagrody Mazurskiego Orfeusza. Wielkie
gratulacje!
poniedziałek, 8 maja 2017
Majowo - deszczowo
Maj tego roku ponury,
zimny, deszczowy. Zabrałem materiały do pracy i przeniosłem się do sypialni.
Wywalczyłem sobie miejsce na łóżku i kończę powieść w licznym kocim towarzystwie.
czwartek, 27 kwietnia 2017
Spichlerz MOK
We wtorkowy
wieczór spotkałem się z uczestnikami pisarskiego kursu, którzy pod czujnym
okiem Mariusza Sieniewicza poznają tajniki tworzenia literackich światów. Są to osoby zaczynające swoją pisarską drogę, ale i takie, które mają już w dorobku pierwsze opublikowane teksty. Ludzie słuchali, zadawali pytania, robili notatki. Blisko
dwugodzinne spotkanie poświęcone było metodom zbierania materiałów do książki, ich
selekcji i proporcjom między prawdą a „prawdziwym zmyśleniem”. Spotkanie było
dla mnie ważne również z innego powodu. Właśnie w Spichlerzu, piętnaście lat
wcześniej debiutowałem zbiorem opowiadań pt. „Leze”. Działo się to podczas
zorganizowanego przez pismo „Portret” Ogólnopolskiego Festiwalu Prozy Dzyndzołki
Fulkontakt 2012. http://leksykonkultury.ceik.eu/index.php/Og%C3%B3lnopolski_Festiwal_Prozy_Dzyndzo%C5%82ki_Fulkontakt_2002
Większość
zaproszonych wówczas młodziutkich twórców to dzisiaj poważni pisarze. Uczestnikom
warsztatów życzę podobnej kariery! Zaś tutaj fotorelacja z wtorkowego
spotkania: https://www.flickr.com/photos/139626448@N02/sets/72157679819736224
środa, 19 kwietnia 2017
Zaproszenie na „Papierówkę”
„Papierówka” to
cykl warsztatów pisarskich, które od pewnego czasu odbywają się w Miejskim
Ośrodku Kultury w Olsztynie. Projektem kieruje od samego początku znany i
ceniony w kraju pisarz Mariusz Sieniewicz. Co pewien czas autor „Czwartego
nieba” zaprasza do współpracy kogoś z literackiego światka. Tym razem propozycja
wzięcia udziału w spotkaniu z osobami, których pasją jest literatura została
skierowana do mnie. Tak więc zapraszam Państwa na kolejną „Papierówkę”, podczas
której opowiem o tym w jaki sposób zbieram materiały do swoich książek z
naciskiem na zeszłoroczny „Rausz”. Spotkanie odbędzie się w najbliższy wtorek, czyli 25 kwietnia w
Spichlerzu przy ulicy Piastowskiej 13 w Olsztynie. Początek rozmowy zaplanowano
na godzinę 18:00.
wtorek, 18 kwietnia 2017
„Rausz” w Nowej Zelandii
Niezwykle miłą
niespodziankę sprawili mi Polacy zamieszkujący Nową Zelandię, a konkretnie miasto
Christchurch. Okazuje się, że do księgozbioru tamtejszej biblioteki miejskiej dołączyła
moja powieść.
Zachodzę w głowę,
ile czasu książka musiała lecieć, ewentualnie płynąć, przez pół świata, przecież
to odległość około osiemnastu tysięcy kilometrów. Christchurch to najbardziej
oddalone od Warszawy miasto powyżej stu tysięcy mieszkańców na Ziemi. Wiem, że „Rausz”
znalazł swoich czytelników, powieść się podoba. Z tego miejsca pozdrawiam
państwa Elżbietę i Piotra Sawickich, którzy ową niezwykłą wiadomość mi przesłali
i udokumentowali. Niestety, obawiam się, że spotkanie autorskie w Christchurch City
Librares będzie trudne do zorganizowania… J
sobota, 15 kwietnia 2017
czwartek, 13 kwietnia 2017
czwartek, 6 kwietnia 2017
Zmiana planów
Pisałem w lutym,
że na wiosnę pojawi się na księgarskich półkach książka-niespodzianka. Niestety,
tak się nie stanie. Data publikacji została przesunięta o kilka miesięcy. Żałuję
bardzo i przepraszam tych z Państwa, którzy pytali o ten tytuł. W zaistniałej
sytuacji nie pojawię się też na majowych targach książki w Warszawie, na
których książka miała mieć swoją premierę. Trzy krótkie powieści, bo to one
stanowią zawartość tego zbioru, ukażą się najprawdopodobniej w połowie
września. Proszę zatem o cierpliwość i wyrozumiałość.
sobota, 1 kwietnia 2017
Erwin Kruk (1941-2017)
Nic nie jest
skończone
Nie gromadź dóbr,
Pomnażaj dobro.
I gdy nie będzie już ciebie,
Może na chwilę
Czyjaś czuła pamięć
Pobiegnie za tobą
Wśród lasów i wzgórz
I przytuli się do porzuconego cienia,
I podejmie pieśń dziękczynną,
Którą kiedyś nuciłeś w drodze.
Bo nic nie jest skończone.
To nam, istotom śmiertelnym,
Niekiedy zdaje się, że bez nas,
Krzątających się wokół życia,
Światu nie może się nic udać.
Erwin Kruk, Nieobecność, Wyd. Stowarzyszenie Pisarzy
Polskich, Olsztyn 2015.
niedziela, 5 marca 2017
piątek, 24 lutego 2017
Znajdź różnice, czyli źródło zielonej energii
Jakiś czas temu, na sąsiedniej posesji, zainstalowano na dachu proekologiczną instalację.
Aby efektywność urządzenia
zwiększyć i stać się jeszcze bardziej ekologicznymi, kilka dni temu postanowiono dodatkowo nasłonecznić teren.
niedziela, 12 lutego 2017
Praca, plany i niespodzianka
Rzadziej
pojawiają się na tym blogu wpisy, za co Państwa bardzo przepraszam! Wynika to z
braku czasu, ponieważ intensywnie pracuję nad nową powieścią. Nie będę w tym miejscu
zdradzał fabuły, lecz ujawnię, że jest to pierwsza moja powieść, której akcja
toczy się w przyszłości. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, książka pojawi się na
księgarskich półkach w roku 2018. Nie znaczy to przecież, że do tego czasu nic
się nie wydarzy. Wręcz przeciwnie. Mój wydawca, czyli Warszawskie Wydawnictwo
Literackie Muza, przygotowuje niespodziankę. W maju pojawi się książka, którą
już teraz mogę uznać za szczególnie ważną w mojej pisarskiej biografii. Bardzo
mi na niej zależało i moje marzenie się właśnie spełnia. Stopniowo będę w tym
miejscu zdradzał Państwu szczegóły. Proszę zatem uzbroić się w cierpliwość, bo będzie
co czytać na wiosnę.
wtorek, 31 stycznia 2017
Johann Joseph Claßen (1953- 2017)
Po ciężkiej
chorobie zmarł Johann Joseph Claßen. Niemiecki poeta i redaktor. Miałem
zaszczyt poznać Go latem 2015 roku podczas pobytu w Arnsbergu. To właśnie Claßen
był głównym inicjatorem stworzenia pomostu między autorami z Warmii i Mazur a
twórcami z Nadrenii Północnej-Westfalii. Organizował pobyty w Niemczech,
podczas których odbywały się spotkania z tamtejszą młodzieżą i dorosłymi
czytelnikami. Przybliżał polską literaturę Niemcom. Claßen odwiedzał nasz kraj,
dobrze znał polską poezję. Cenił ją i propagował. Był człowiekiem o wielkiej
wrażliwości, ofiarności i kulturze. Kochał rodzinny Sauerland, o którym
opowiadał z pasją i wielką znajomością historii tych ziem. Przede wszystkim był
jednak poetą. Tworzył poezję, żył nią i znał się na niej. Jego śmierć to wielka
strata. Pozostały tomy wierszy i dzieło, które konsekwentnie, przez lata, zbudował.
środa, 4 stycznia 2017
wtorek, 27 grudnia 2016
Rok 2016 w literaturze Warmii i Mazur
Kończący się rok 2016 przyniósł jak zawsze wiele prozy i poezji, która
powstała na terenie Warmii i Mazur, bądź też jest tematycznie związana z
północnowschodnią częścią naszego kraju. Zacznę od laureata Literackiej Nagrody
Wawrzynu, czyli Włodzimierza Kowalewskiego. Znany pisarz, autor słuchowisk, a
ostatnio również scenarzysta, opublikował zbiór pt. „Brzydki człowiek i inne
opowiadania”. To wznowienie publikowanych utworów wzbogacone o kilka opowiadań
zamieszczonych w prasie literackiej i antologiach. Pora, by autor „Excentryków”
oddał w ręce swoich czytelników nową powieść. Inny laureat Wawrzynu, Krzysztof
Beśka, wydał „Rikszą do nieba”. To kontynuacja losów Antka, bohatera „Autoportretu
z samowarem”. Wacław Radziwinowicz był już nominowany do Wawrzynu. Teraz znawca
wschodniej tematyki opublikował „Creme de la Kreml. 172 opowieści o Rosji”. Z
kolei laureat Nagrody Wielkiego Kalibru Mariusz Czubaj napisał dalszy ciąg
przygód Marcina Hłaski pt. „R. I. P.” W tym wypadku akcja toczy się m.in. w
Szczytnie i okolicach.
Scenarzysta, pisarz i dramaturg Cezary Harasimowicz wydał „Miejsce
odosobnienia”. Pojawia się tutaj legendarne już i mroczne więzienie w Starych
Kiejkutach. Finalista Wawrzynu Jakub Żulczyk poprawił i oddał w ręce
czytelników „Instytut”. Akcja książki „Kolonia Marusia” autorstwa Sylwii Zientek
toczy się m.in. w Biskupcu i Olsztynie. Na Mazurach rozgrywają się wydarzenia sportretowane
w powieści „Ritterowie”, którą napisała Patrycja Pelica. Z kolei Katarzyna Enerlich
wydała „Rzekę ludzi osobnych”. To powieść o starowiercach z okolic Krutyni i
Puszczy Piskiej. Mieszkająca w Barczewie Renata Kosin napisała „Sekrety
zegarmistrza”. W tym wypadku akcja książki toczy się na Podlasiu, ale też we
Francji. Zdecydowanie bliżej, bo w Korszach, umieścił akcję swoich
debiutanckich opowiadań „Korszakowo” Jakub Michalczenia. Inna tegoroczna
debiutantka Katarzyna Matwiejczuk zaprezentowała czytelnikom „Jurę”. To
poetycki Bildungsroman, na który składają się 22 obrazy z życia bohaterki Kiri.
Felietony z okolic Kętrzyna opublikował Jerzy Lengauer w książce pt. „Ścieżki
myśli”. Wojciech Krzysztof Szalkiewicz napisał i wydał „Złoto Kopernika”.
Wszystko wyjaśnia podtytuł: „Opowieść historyczno-sensacyjna z XVI i XXI wieku”.
Hanna Brakoniecka opublikowała książkę pt. „Głowa na piecu, czyli 77 opowieści
o dzieciach”. Magdalena Kołosowska wydała powieść pt. „Trawa bardziej zielona”.
Olsztyńska autorka Joanna Jax wydała kontynuację losów rodu von Becków, czyli
„Piętno von Becków”. Inna mieszkanka grodu nad Łyną Wioletta Sawicka wydała
„Dzień cudu”. To historia Piotra i Hanki. Ta druga postać postanawia sporządzić
listę marzeń, które chciałaby zrealizować przed śmiercią. „Rozmowa z botem”
wyszła spod pióra pochodzącego z podolsztyńskich Giedajt Piotra Sendera.
Czterdziestoletni Julian chce popełnić samobójstwo, wcześniej jednak musi z
kimś porozmawiać, wybór pada na program komputerowy, znany jako Bot. Na koniec
pozwalam sobie odnotować mój „Rausz”, który pojawił się na księgarskich półkach
z początkiem maja.
Poezja na Warmii i Mazurach, podobnie jak i w całym kraju, wychodzi
szeroką strugą. Publikują uznani twórcy, jak i autorzy, których nazwiska
niewiele mówią. Zacznę rzecz jasna od tych pierwszych. Po wielu latach
milczenia nowe wiersze ogłosiła ceniona autorka słuchowisk i poetka Alicja
Bykowska-Salczyńska. „Cno” finalistki Wawrzynu to poruszająca wyprawa w przeszłość,
w świat po wołyńskiej Apokalipsie. Inny finalista Literackiej Nagrody Warmii i
Mazur, czyli Wojciech Kass opublikował „Pocałuj światło. 89 wierszy”. To utwory z
poprzednich tomów, jak i nowe teksty poetyckie. Andrzej Ballo z Lidzbarka
Warmińskiego wydał „Owszem”. Halina Berezecka napisała „Per aspera ad astra”.
Ewa Bułgajewska-Grygiel opublikowała „Ucieczkę Bezgrzesznej”. Magdalena Dorota
Cejman z Działdowa ogłosiła „Na granicy spadających liści”. Mieszkający w
Ciechanowie, a urodzony w Działdowie, Wiktor Golubski napisał
„Orzeł&reszka”. Dominika Lewicka-Klucznik z Elbląga stworzyła tom pt.
„Limit na cuda”. Również w Elblągu mieszka i tworzy Wiesław Piechota. W
kończącym się roku wydał „Wiatr i róże”. Olsztynianka Monika Stępień
zadebiutowała wierszami „Neuroteorie”. Pochodzący z Bartoszyc, lecz zamieszkały
we wsi Osieka, Arkadiusz Monkiewicz ogłosił „Jestem stąd”. Mieszkający w
Ostródzie Dariusz Szymanowski wydał „Żywoty polecone”.
To tytuły, na które udało mi natrafić. Przepraszam pominiętych przy tej
wyliczance autorów. Nie odnotowuję w spisie publikacji naukowych, religijnych,
przewodników, pamiętników, książek historycznych, poświęconych architekturze i
katalogów dzieł sztuki. Nie zdecydowałem się na umieszczenie prac zbiorowych,
za co z góry przepraszam poetów skupionych wokół Gminnego Ośrodka Kultury w
Stawigudzie i autorów z Działdowa.
Miniony rok był o tyle ciekawy, że uwidocznił zainteresowanie regionem
Warmii i Mazur przez twórców związanych z Warszawą. Najwyraźniej uznali oni, że
ciągle dziewicze tereny mogą stanowić doskonałe tło do opowiadania swoich
historii. Wyszło kilka wznowień i zbiorów tekstów już publikowanych w prasie
(Kowalewski, Kass i Żulczyk). Ostatnia sprawa, którą warto zaakcentować, to
znikoma ilość debiutów. Ubolewam nad tym i mam nadzieję, że 2017 rok będzie w
tym względzie znacznie bardziej interesujący i bogatszy.
sobota, 24 grudnia 2016
niedziela, 18 grudnia 2016
środa, 7 grudnia 2016
Almanach 2016
Powoli staje się
tradycją, że pod koniec roku olsztyński oddział Stowarzyszenia Pisarzy Polskich
oddaje w ręce czytelników almanach. Tegoroczny zbiór tekstów członków
stowarzyszenia i grupy sympatyków został zaprezentowany w Centrum
Polsko-Francuskim. Publikacja zawiera głównie wiersze, utwory prozatorskie, nie
zabrakło tłumaczeń i esejów. Są to teksty wcześniej niepublikowane. Jak
zaznacza we wstępie redaktor tegorocznego almanachu Krzysztof Szatrawski: „Prezentacja
tekstów aktualnych pozwala poczuć rytm współczesności i zbliża ludzi, służy
szybszej komunikacji, wymianie idei, ekspresji poglądów, postaw”. Warto dodać,
że olsztyński oddział obchodzi w tym roku dwudziestolecie istnienia.
piątek, 25 listopada 2016
O „Rauszu” w „Opcjach”
Dariusz Nowacki postanowił
zrecenzować moją książkę. Znany śląski krytyk pisze: „Tomasz Białkowski jest
pisarzem ambitnym, toteż nie wypada twierdzić, że celował w beletryzację
jednego z epizodów wojennych, który miał tę zaletę, że zahaczył o bliską mu
przestrzeń. Owszem, w Posłowiu tłumaczy, jak doszło do odkrycia „tematu
Kortowa”, jakie książki historyczne i wspomnieniowe zaczął w pewnym momencie
intensywnie czytać, jak owa fascynacja tematem stopniowo narastała i
ostatecznie sprawiła, że do sporządzenia powieści zatytułowanej Rausz
przystąpił. Rzecz jasna, mógł uznać, że „temat Kortowa” to atrakcyjna sprawa z
sensacyjnym potencjałem i warto ją pociągnąć, ale oznaczałoby to, że operowanie
wojenną makabrą czy hitlerowskimi ekscesami podlega logice, jaką rządzi się
przemysł rozrywkowy czy świat tabloidów; fajna, mocna rzecz – bierzemy. (…) Żeby
była pełna jasność – to nie jest przypadek Białkowskiego, który makabrą operuje
powściągliwie, praktycznie nie dopuszcza do siebie i do fabuły nie wkłada
ryzykownych ekscytacji czy wątpliwych fascynacji okrucieństwem lub zbrodnią.
Warto zamanifestowane w Rauszu umiarkowanie pochwalić”.
sobota, 19 listopada 2016
Bernadetta Darska „Maski zła”
Sygnalizuję
Państwu premierę nowej książki Bernadetty Darskiej. „Maski zła. (Nie)etyczność
postaw i zachowań jako temat współczesnego reportażu polskiego” to pełny tytuł
zbioru tekstów poświęconych głośnym reportażom z kilku ostatnich lat. Recenzentka
„Masek zła”, czyli Beata Nowacka, pisze o tym tomie tak: „W omawianej propozycji
książkowej odnajdziemy te same cechy, które wyróżniają wcześniejsze pisarstwo
Autorki wielu ważnych książek i znanej blogerki: znakomitą orientację w
tematyce współczesnego reportażu, trafne rozpoznania krytycznoliterackie,
uważność wobec literackich tendencji i świetne pióro”. Wszystko się zgadza.
Dodam od siebie, że „Maski zła” opisują szeroko komentowane książki, m.in.: „Maestro”
Marcina Kąckiego, „Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?” Justyny Kopińskiej, „W
rodzinie ojca mego” Marcina Wójcika, czy „Mokradełko” Katarzyny Surmiak-Domańskiej.
Są też teksty poświęcone reportażom: Katarzyny Boni, Jarosława Mikołajewskiego,
Mirosława Wlekłego, Piotra Głuchowskiego i Marcina Kowalskiego. Książka składa się
z trzech części, w których Darska opisuje: niewinnych, nieistotnych i
porzuconych. Jak sama pisze: „Zabieranie głosu w sprawie za pomocą reportażu
stanowi próbę odświeżenia dziennikarstwa zaangażowanego, piętnującego zło,
ujawniającego je tam, gdzie skutecznie ukrywa się pod pozorem idealnie
funkcjonującego porządku”. Wydawcą publikacji jest Instytut Dziennikarstwa i
Komunikacji Społecznej UWM w Olsztynie.
niedziela, 13 listopada 2016
O „Rauszu” w „Odrze”
W cenionym przez
środowisko miesięczniku „Odra” ukazała się obszerna recenzja „Rauszu”. Redaktor
naczelny wrocławskiego magazynu stawia tezę dotyczącą istniejących dysproporcji
w przyglądaniu się przez krytykę temu, co wydawane jest w centrum, a co poza
nim: „Rausz »w moim zamyśle miał być
powieścią o istocie zła. W żadnym wypadku nie mam ambicji i kompetencji
historycznych« pisze w posłowiu do swojej najnowszej powieści Tomasz
Białkowski, związany z „Atlantydą północy” autor blisko już dziesięciu książek,
z których żadna jak dotąd nie miała szczęścia trafić na listy pozycji
nominowanych do nagród Nike czy Gdyni (w czym, jak zapewne w przypadku innych
pisarzy zamieszkujących stolicę tego regionu warmińsko-mazurskiego, miało
udział ich oddalenie od tzw. »centrum kulturalnego«). Na niezbyt sprawiedliwej
ocenie tej prozy może zaciążyło i to, że twórczość Białkowskiego od początku
zdradzała nadmierne zainteresowanie zadeklarowaną w tymże posłowiu »istotą zła«
- kiedy w oczach krytyków i jurorów z metropolii przez dłuższy czas uznanie
znajdowało raczej promowanie »istoty dobra« w literaturze po ’89 roku”. Dalej Mieczysław
Orski przywołuje moje wcześniejsze książki, przybliża tematykę „Rauszu”, by zakończyć
swoją recenzję następująco: „Trzeba na plus autorowi i jego umiejętnościom
warsztatowym zapisać, że to przechodzenie ze sfery merytorycznej, historycznej
na grunt indywidualnej fabularnej ekspozycji szaleństwa jednego reprezentanta
społecznej »istoty zła« odbywa się bez zakłóceń narracyjnych i z pełną
wiarygodnością”.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






































