sobota, 5 sierpnia 2017
piątek, 4 sierpnia 2017
czwartek, 3 sierpnia 2017
środa, 2 sierpnia 2017
wtorek, 1 sierpnia 2017
poniedziałek, 31 lipca 2017
piątek, 28 lipca 2017
piątek, 21 lipca 2017
niedziela, 2 lipca 2017
Jeszcze o „Rauszu”
Paweł Jaszczuk,
prozaik, laureat prestiżowej Nagrody Wielkiego Kalibru, sięgnął po moją
powieść. Pisze o niej następująco: „(…) RAUSZ to nie stan umysłu po zakrapianej
imprezie, lecz wpadający w ucho tytuł powieści Tomasza Białkowskiego, nad którą
należy się pochylić, jeśli się chce zrozumieć szaleństwo tego świata. Polecam
ją tym z prawa i z lewa, tym ze środka i z boku, tym z przodu i z tyłu, bo
szaleństwo, które idzie w parze z zaplanowaną na masową skalę zbrodnią, może
spaść na każde pokolenie. (…) Gwarantuję, że nie da się zapomnieć tej „cholernej”
powieści, jak niechcianych obrazków z dzieciństwa. Mimo wszystko, a może na
przekór wszystkiemu zachęcam Państwa fejsbukowiczów do lektury, na spokojnie,
jeśli da się tak czytać. Poznacie Egona von Rauscha, przystojniaczka,
arystokratę pruskiego, w eleganckim mundurze SS, który metodycznie odbiera
innym życie w ramach ACTION T-4. Poznacie mechanizm zbrodni zaplanowanej z
niemiecką precyzją. Już wiele razy próbowałem zmierzyć się z RAUSZEM, napisać o
nim kilka prostych zdań, ale brakowało mi sił. Może Wam przyjdzie to łatwiej?
Zachęcam do lektury”.
czwartek, 22 czerwca 2017
sobota, 10 czerwca 2017
poniedziałek, 29 maja 2017
Po redakcji
Nieco ponad pół
tysiąca stron tekstu. Tyle właśnie będzie liczyła książka, której redakcja
właśnie dobiegła końca. To trzy krótkie powieści zebrane w tomie pt. „Małe
historie rodzinne”. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że książka pojawi
się na księgarskich półkach 13 września tego roku. Wydawcą jest warszawska
Muza. Wkrótce powinna być już gotowa okładka, którą oczywiście pochwalę się Państwu
na tym blogu.
poniedziałek, 22 maja 2017
Targi Książki w Warszawie
Weekend
spędziłem w Warszawie. Głównie na Stadionie Narodowym, gdzie odbywały się coroczne Targi Książki. Spotkałem koleżanki i kolegów z branży, nabyłem
kilka nowości książkowych, odbyłem rozmowę z wydawcą. Udało mi się wziąć udział
w spotkaniach z autorami zaproszonymi na targi. Najciekawsze wydały mi się dyskusje
z reporterami. Justyna Kopińska wyznała, że wybiera takie historie, które może
opisać obrazami. Najważniejsze jest dla niej, żeby człowiek coś poczuł. Oto jej
pisarska dewiza. Autor głośnego „Głodu”, czyli Argentyńczyk Martin Caparros,
powiedział m.in., że skoro stworzyliśmy cywilizację, która tworzy problem głodu
i go pogłębia, to jest to i nasz problem, nawet jeśli odczuwamy sytość. Jego
zdaniem poczucie winy nas ogranicza, nie jest czymś dobrym. Z kolei wściekłość
może sprawić, że coś zrobimy. Udało mi się też wysłuchać rozmowy z Edem Vulliamy.
Uhonorowany Nagrodą im. Ryszarda Kapuścińskiego za „Ameksykę” brytyjski reporter
mówił o wojnach, na których był i je opisywał. Rozmowa dotyczyła przede
wszystkim książki „Wojna umarła, niech żyje wojna”. Przyznał, że wojna go nie
pociąga, interesuje go jednak postawa ludzi, którzy są w stanie przetrwać
rzeczy straszne. Nienawidząc wojny, pisze o niej właśnie z tego powodu. Pisarz akcentował,
że zawsze stoi po stronie biednych. Reasumując, były to targi bardzo udane,
intensywne i bogate w wydarzenia z udziałem nietuzinkowych pisarzy, tłumaczy,
wystawców i dziesiątków tysięcy czytelników.
czwartek, 18 maja 2017
Wawrzyn dla Alicji Bykowskiej – Salczyńskiej
Po raz trzynasty
wręczono Literacką Nagrodę Warmii i Mazur Wawrzyn. Uroczystość odbyła się w
gmachu Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Olsztynie. Laureatką została
poetka, pisarka i autorka słuchowisk radiowych Alicja Bykowska-Salczyńska. Jury
nagrodziło jej tom poezji pt. „Cno” wydany przez olsztyński oddział
Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Wartym odnotowania jest, że to dopiero
pierwszy w historii Wawrzyn, który przyznano kobiecie. Kolejną ciekawostką jest
nagrodzenie rok po roku książki poetyckiej. (W 2016 roku Wawrzyn przypadł w
udziale Erwinowi Krukowi). „Cno” to bardzo poruszająca wyprawa w przeszłość,
opowieść o wołyńskiej Apokalipsie. Przypomnę, że poetka za tę właśnie książkę została
nominowana również do tegorocznej nagrody Mazurskiego Orfeusza. Wielkie
gratulacje!
poniedziałek, 8 maja 2017
Majowo - deszczowo
Maj tego roku ponury,
zimny, deszczowy. Zabrałem materiały do pracy i przeniosłem się do sypialni.
Wywalczyłem sobie miejsce na łóżku i kończę powieść w licznym kocim towarzystwie.
czwartek, 27 kwietnia 2017
Spichlerz MOK
We wtorkowy
wieczór spotkałem się z uczestnikami pisarskiego kursu, którzy pod czujnym
okiem Mariusza Sieniewicza poznają tajniki tworzenia literackich światów. Są to osoby zaczynające swoją pisarską drogę, ale i takie, które mają już w dorobku pierwsze opublikowane teksty. Ludzie słuchali, zadawali pytania, robili notatki. Blisko
dwugodzinne spotkanie poświęcone było metodom zbierania materiałów do książki, ich
selekcji i proporcjom między prawdą a „prawdziwym zmyśleniem”. Spotkanie było
dla mnie ważne również z innego powodu. Właśnie w Spichlerzu, piętnaście lat
wcześniej debiutowałem zbiorem opowiadań pt. „Leze”. Działo się to podczas
zorganizowanego przez pismo „Portret” Ogólnopolskiego Festiwalu Prozy Dzyndzołki
Fulkontakt 2012. http://leksykonkultury.ceik.eu/index.php/Og%C3%B3lnopolski_Festiwal_Prozy_Dzyndzo%C5%82ki_Fulkontakt_2002
Większość
zaproszonych wówczas młodziutkich twórców to dzisiaj poważni pisarze. Uczestnikom
warsztatów życzę podobnej kariery! Zaś tutaj fotorelacja z wtorkowego
spotkania: https://www.flickr.com/photos/139626448@N02/sets/72157679819736224
środa, 19 kwietnia 2017
Zaproszenie na „Papierówkę”
„Papierówka” to
cykl warsztatów pisarskich, które od pewnego czasu odbywają się w Miejskim
Ośrodku Kultury w Olsztynie. Projektem kieruje od samego początku znany i
ceniony w kraju pisarz Mariusz Sieniewicz. Co pewien czas autor „Czwartego
nieba” zaprasza do współpracy kogoś z literackiego światka. Tym razem propozycja
wzięcia udziału w spotkaniu z osobami, których pasją jest literatura została
skierowana do mnie. Tak więc zapraszam Państwa na kolejną „Papierówkę”, podczas
której opowiem o tym w jaki sposób zbieram materiały do swoich książek z
naciskiem na zeszłoroczny „Rausz”. Spotkanie odbędzie się w najbliższy wtorek, czyli 25 kwietnia w
Spichlerzu przy ulicy Piastowskiej 13 w Olsztynie. Początek rozmowy zaplanowano
na godzinę 18:00.
wtorek, 18 kwietnia 2017
„Rausz” w Nowej Zelandii
Niezwykle miłą
niespodziankę sprawili mi Polacy zamieszkujący Nową Zelandię, a konkretnie miasto
Christchurch. Okazuje się, że do księgozbioru tamtejszej biblioteki miejskiej dołączyła
moja powieść.
Zachodzę w głowę,
ile czasu książka musiała lecieć, ewentualnie płynąć, przez pół świata, przecież
to odległość około osiemnastu tysięcy kilometrów. Christchurch to najbardziej
oddalone od Warszawy miasto powyżej stu tysięcy mieszkańców na Ziemi. Wiem, że „Rausz”
znalazł swoich czytelników, powieść się podoba. Z tego miejsca pozdrawiam
państwa Elżbietę i Piotra Sawickich, którzy ową niezwykłą wiadomość mi przesłali
i udokumentowali. Niestety, obawiam się, że spotkanie autorskie w Christchurch City
Librares będzie trudne do zorganizowania… J
sobota, 15 kwietnia 2017
czwartek, 13 kwietnia 2017
czwartek, 6 kwietnia 2017
Zmiana planów
Pisałem w lutym,
że na wiosnę pojawi się na księgarskich półkach książka-niespodzianka. Niestety,
tak się nie stanie. Data publikacji została przesunięta o kilka miesięcy. Żałuję
bardzo i przepraszam tych z Państwa, którzy pytali o ten tytuł. W zaistniałej
sytuacji nie pojawię się też na majowych targach książki w Warszawie, na
których książka miała mieć swoją premierę. Trzy krótkie powieści, bo to one
stanowią zawartość tego zbioru, ukażą się najprawdopodobniej w połowie
września. Proszę zatem o cierpliwość i wyrozumiałość.
sobota, 1 kwietnia 2017
Erwin Kruk (1941-2017)
Nic nie jest
skończone
Nie gromadź dóbr,
Pomnażaj dobro.
I gdy nie będzie już ciebie,
Może na chwilę
Czyjaś czuła pamięć
Pobiegnie za tobą
Wśród lasów i wzgórz
I przytuli się do porzuconego cienia,
I podejmie pieśń dziękczynną,
Którą kiedyś nuciłeś w drodze.
Bo nic nie jest skończone.
To nam, istotom śmiertelnym,
Niekiedy zdaje się, że bez nas,
Krzątających się wokół życia,
Światu nie może się nic udać.
Erwin Kruk, Nieobecność, Wyd. Stowarzyszenie Pisarzy
Polskich, Olsztyn 2015.
niedziela, 5 marca 2017
piątek, 24 lutego 2017
Znajdź różnice, czyli źródło zielonej energii
Jakiś czas temu, na sąsiedniej posesji, zainstalowano na dachu proekologiczną instalację.
Aby efektywność urządzenia
zwiększyć i stać się jeszcze bardziej ekologicznymi, kilka dni temu postanowiono dodatkowo nasłonecznić teren.
niedziela, 12 lutego 2017
Praca, plany i niespodzianka
Rzadziej
pojawiają się na tym blogu wpisy, za co Państwa bardzo przepraszam! Wynika to z
braku czasu, ponieważ intensywnie pracuję nad nową powieścią. Nie będę w tym miejscu
zdradzał fabuły, lecz ujawnię, że jest to pierwsza moja powieść, której akcja
toczy się w przyszłości. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, książka pojawi się na
księgarskich półkach w roku 2018. Nie znaczy to przecież, że do tego czasu nic
się nie wydarzy. Wręcz przeciwnie. Mój wydawca, czyli Warszawskie Wydawnictwo
Literackie Muza, przygotowuje niespodziankę. W maju pojawi się książka, którą
już teraz mogę uznać za szczególnie ważną w mojej pisarskiej biografii. Bardzo
mi na niej zależało i moje marzenie się właśnie spełnia. Stopniowo będę w tym
miejscu zdradzał Państwu szczegóły. Proszę zatem uzbroić się w cierpliwość, bo będzie
co czytać na wiosnę.
wtorek, 31 stycznia 2017
Johann Joseph Claßen (1953- 2017)
Po ciężkiej
chorobie zmarł Johann Joseph Claßen. Niemiecki poeta i redaktor. Miałem
zaszczyt poznać Go latem 2015 roku podczas pobytu w Arnsbergu. To właśnie Claßen
był głównym inicjatorem stworzenia pomostu między autorami z Warmii i Mazur a
twórcami z Nadrenii Północnej-Westfalii. Organizował pobyty w Niemczech,
podczas których odbywały się spotkania z tamtejszą młodzieżą i dorosłymi
czytelnikami. Przybliżał polską literaturę Niemcom. Claßen odwiedzał nasz kraj,
dobrze znał polską poezję. Cenił ją i propagował. Był człowiekiem o wielkiej
wrażliwości, ofiarności i kulturze. Kochał rodzinny Sauerland, o którym
opowiadał z pasją i wielką znajomością historii tych ziem. Przede wszystkim był
jednak poetą. Tworzył poezję, żył nią i znał się na niej. Jego śmierć to wielka
strata. Pozostały tomy wierszy i dzieło, które konsekwentnie, przez lata, zbudował.
środa, 4 stycznia 2017
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




















