niedziela, 2 lipca 2017

Jeszcze o „Rauszu”

Paweł Jaszczuk, prozaik, laureat prestiżowej Nagrody Wielkiego Kalibru, sięgnął po moją powieść. Pisze o niej następująco: „(…) RAUSZ to nie stan umysłu po zakrapianej imprezie, lecz wpadający w ucho tytuł powieści Tomasza Białkowskiego, nad którą należy się pochylić, jeśli się chce zrozumieć szaleństwo tego świata. Polecam ją tym z prawa i z lewa, tym ze środka i z boku, tym z przodu i z tyłu, bo szaleństwo, które idzie w parze z zaplanowaną na masową skalę zbrodnią, może spaść na każde pokolenie. (…) Gwarantuję, że nie da się zapomnieć tej „cholernej” powieści, jak niechcianych obrazków z dzieciństwa. Mimo wszystko, a może na przekór wszystkiemu zachęcam Państwa fejsbukowiczów do lektury, na spokojnie, jeśli da się tak czytać. Poznacie Egona von Rauscha, przystojniaczka, arystokratę pruskiego, w eleganckim mundurze SS, który metodycznie odbiera innym życie w ramach ACTION T-4. Poznacie mechanizm zbrodni zaplanowanej z niemiecką precyzją. Już wiele razy próbowałem zmierzyć się z RAUSZEM, napisać o nim kilka prostych zdań, ale brakowało mi sił. Może Wam przyjdzie to łatwiej? Zachęcam do lektury”. 

poniedziałek, 29 maja 2017

Po redakcji

Nieco ponad pół tysiąca stron tekstu. Tyle właśnie będzie liczyła książka, której redakcja właśnie dobiegła końca. To trzy krótkie powieści zebrane w tomie pt. „Małe historie rodzinne”. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że książka pojawi się na księgarskich półkach 13 września tego roku. Wydawcą jest warszawska Muza. Wkrótce powinna być już gotowa okładka, którą oczywiście pochwalę się Państwu na tym blogu. 

poniedziałek, 22 maja 2017

Targi Książki w Warszawie

Weekend spędziłem w Warszawie. Głównie na Stadionie Narodowym, gdzie odbywały się coroczne Targi Książki. Spotkałem koleżanki i kolegów z branży, nabyłem kilka nowości książkowych, odbyłem rozmowę z wydawcą. Udało mi się wziąć udział w spotkaniach z autorami zaproszonymi na targi. Najciekawsze wydały mi się dyskusje z reporterami. Justyna Kopińska wyznała, że wybiera takie historie, które może opisać obrazami. Najważniejsze jest dla niej, żeby człowiek coś poczuł. Oto jej pisarska dewiza. Autor głośnego „Głodu”, czyli Argentyńczyk Martin Caparros, powiedział m.in., że skoro stworzyliśmy cywilizację, która tworzy problem głodu i go pogłębia, to jest to i nasz problem, nawet jeśli odczuwamy sytość. Jego zdaniem poczucie winy nas ogranicza, nie jest czymś dobrym. Z kolei wściekłość może sprawić, że coś zrobimy. Udało mi się też wysłuchać rozmowy z Edem Vulliamy. Uhonorowany Nagrodą im. Ryszarda Kapuścińskiego za „Ameksykę” brytyjski reporter mówił o wojnach, na których był i je opisywał. Rozmowa dotyczyła przede wszystkim książki „Wojna umarła, niech żyje wojna”. Przyznał, że wojna go nie pociąga, interesuje go jednak postawa ludzi, którzy są w stanie przetrwać rzeczy straszne. Nienawidząc wojny, pisze o niej właśnie z tego powodu. Pisarz akcentował, że zawsze stoi po stronie biednych. Reasumując, były to targi bardzo udane, intensywne i bogate w wydarzenia z udziałem nietuzinkowych pisarzy, tłumaczy, wystawców i dziesiątków tysięcy czytelników.

czwartek, 18 maja 2017

Wawrzyn dla Alicji Bykowskiej – Salczyńskiej

Po raz trzynasty wręczono Literacką Nagrodę Warmii i Mazur Wawrzyn. Uroczystość odbyła się w gmachu Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Olsztynie. Laureatką została poetka, pisarka i autorka słuchowisk radiowych Alicja Bykowska-Salczyńska. Jury nagrodziło jej tom poezji pt. „Cno” wydany przez olsztyński oddział Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Wartym odnotowania jest, że to dopiero pierwszy w historii Wawrzyn, który przyznano kobiecie. Kolejną ciekawostką jest nagrodzenie rok po roku książki poetyckiej. (W 2016 roku Wawrzyn przypadł w udziale Erwinowi Krukowi). „Cno” to bardzo poruszająca wyprawa w przeszłość, opowieść o wołyńskiej Apokalipsie. Przypomnę, że poetka za tę właśnie książkę została nominowana również do tegorocznej nagrody Mazurskiego Orfeusza. Wielkie gratulacje!

poniedziałek, 8 maja 2017

Majowo - deszczowo

Maj tego roku ponury, zimny, deszczowy. Zabrałem materiały do pracy i przeniosłem się do sypialni. Wywalczyłem sobie miejsce na łóżku i kończę powieść w licznym kocim towarzystwie.


czwartek, 27 kwietnia 2017

Spichlerz MOK

We wtorkowy wieczór spotkałem się z uczestnikami pisarskiego kursu, którzy pod czujnym okiem Mariusza Sieniewicza poznają tajniki tworzenia literackich światów. Są to osoby zaczynające swoją pisarską drogę, ale i takie, które mają już w dorobku pierwsze opublikowane teksty. Ludzie słuchali, zadawali pytania, robili notatki. Blisko dwugodzinne spotkanie poświęcone było metodom zbierania materiałów do książki, ich selekcji i proporcjom między prawdą a „prawdziwym zmyśleniem”. Spotkanie było dla mnie ważne również z innego powodu. Właśnie w Spichlerzu, piętnaście lat wcześniej debiutowałem zbiorem opowiadań pt. „Leze”. Działo się to podczas zorganizowanego przez pismo „Portret” Ogólnopolskiego Festiwalu Prozy Dzyndzołki Fulkontakt 2012. http://leksykonkultury.ceik.eu/index.php/Og%C3%B3lnopolski_Festiwal_Prozy_Dzyndzo%C5%82ki_Fulkontakt_2002

Większość zaproszonych wówczas młodziutkich twórców to dzisiaj poważni pisarze. Uczestnikom warsztatów życzę podobnej kariery! Zaś tutaj fotorelacja z wtorkowego spotkania: https://www.flickr.com/photos/139626448@N02/sets/72157679819736224

środa, 19 kwietnia 2017

Zaproszenie na „Papierówkę”

„Papierówka” to cykl warsztatów pisarskich, które od pewnego czasu odbywają się w Miejskim Ośrodku Kultury w Olsztynie. Projektem kieruje od samego początku znany i ceniony w kraju pisarz Mariusz Sieniewicz. Co pewien czas autor „Czwartego nieba” zaprasza do współpracy kogoś z literackiego światka. Tym razem propozycja wzięcia udziału w spotkaniu z osobami, których pasją jest literatura została skierowana do mnie. Tak więc zapraszam Państwa na kolejną „Papierówkę”, podczas której opowiem o tym w jaki sposób zbieram materiały do swoich książek z naciskiem na zeszłoroczny „Rausz”. Spotkanie odbędzie się w najbliższy wtorek, czyli 25 kwietnia w Spichlerzu przy ulicy Piastowskiej 13 w Olsztynie. Początek rozmowy zaplanowano na godzinę 18:00.


wtorek, 18 kwietnia 2017

„Rausz” w Nowej Zelandii

Niezwykle miłą niespodziankę sprawili mi Polacy zamieszkujący Nową Zelandię, a konkretnie miasto Christchurch. Okazuje się, że do księgozbioru tamtejszej biblioteki miejskiej dołączyła moja powieść.

Zachodzę w głowę, ile czasu książka musiała lecieć, ewentualnie płynąć, przez pół świata, przecież to odległość około osiemnastu tysięcy kilometrów. Christchurch to najbardziej oddalone od Warszawy miasto powyżej stu tysięcy mieszkańców na Ziemi. Wiem, że „Rausz” znalazł swoich czytelników, powieść się podoba. Z tego miejsca pozdrawiam państwa Elżbietę i Piotra Sawickich, którzy ową niezwykłą wiadomość mi przesłali i udokumentowali. Niestety, obawiam się, że spotkanie autorskie w Christchurch City Librares będzie trudne do zorganizowania… J

czwartek, 13 kwietnia 2017

czwartek, 6 kwietnia 2017

Zmiana planów

Pisałem w lutym, że na wiosnę pojawi się na księgarskich półkach książka-niespodzianka. Niestety, tak się nie stanie. Data publikacji została przesunięta o kilka miesięcy. Żałuję bardzo i przepraszam tych z Państwa, którzy pytali o ten tytuł. W zaistniałej sytuacji nie pojawię się też na majowych targach książki w Warszawie, na których książka miała mieć swoją premierę. Trzy krótkie powieści, bo to one stanowią zawartość tego zbioru, ukażą się najprawdopodobniej w połowie września. Proszę zatem o cierpliwość i wyrozumiałość. 

sobota, 1 kwietnia 2017

Erwin Kruk (1941-2017)

Nic nie jest skończone

Nie gromadź dóbr,
Pomnażaj dobro.

I gdy nie będzie już ciebie,
Może na chwilę
Czyjaś czuła pamięć
Pobiegnie za tobą
Wśród lasów i wzgórz
I przytuli się do porzuconego cienia,
I podejmie pieśń dziękczynną,
Którą kiedyś nuciłeś w drodze.

Bo nic nie jest skończone.

To nam, istotom śmiertelnym,
Niekiedy zdaje się, że bez nas,
Krzątających się wokół życia,
Światu nie może się nic udać.


Erwin Kruk, Nieobecność, Wyd. Stowarzyszenie Pisarzy Polskich, Olsztyn 2015.