Grudzień, a
zatem pora na podsumowanie tego, co autorzy i wydawcy zaproponowali czytelnikom
w mijającym roku. Oczywiście, ograniczam się do autorów i książek posiadających
związek z regionem Warmii i Mazur.
Zaczynam od pisarzy
nagrodzonych w minionych latach literackim Wawrzynem. Są to w kolejności
alfabetycznej: Krzysztof Beśka, który wydał aż trzy powieści sensacyjne, czyli „Spowiedź
w fotoplastikonie”, „Konstelację zbrodni” i "Cień na piasku"; Kazimierz Brakoniecki i jego „Obrazy
polskie” oraz "Notes kurlandzki"; ełczanin z pochodzenia – krakus z wyboru, czyli Michał Olszewski i powieść
„#Upał”, wreszcie olsztynianin Mariusz Sieniewicz, który zaproponował czytelnikom
„Plankton”.
Wśród książek
wydanych w mijającym roku były również te, których autorami są nominowani do przywołanej
nagrody. Tamara Bołdak-Janowska opublikowała książkę pt. „Nielegalna zajęczyca
męczy Heideggera i innych filozofów”. Inna olsztynianka, Joanna Jax, wydała aż
dwie książki, czyli kolejne tomy serii „Zemsta i przebaczenie”. Noszą one
tytuły: „Otchłań nienawiści” i „Rzeka tęsknoty”. Paweł Jaszczuk napisał
kontynuację losów dziennikarza ze Lwowa Jakuba Sterna, czyli „Lekcję martwej
mowy”. Jakub Żulczyk oddał w ręce czytelników monumentalne „Wzgórze psów”.
W mijającym roku
ukazało się sporo prozy. Barczewianka Renata Kosin wydała „Tatarkę” oraz „Aleję
Siódmego Anioła”. Anna Balińska z Iławy zdecydowała się zaprezentować
czytelnikom „Szczęście od jutra”. Na sensację postawił znany kabareciarz, Przemysław
Borkowski, pisząc „Zakładnika”, zaś inna mieszkanka podolsztyńskich Dywit, Beata
Nowosielska, zadebiutowała „Labiryntem strachu”. Urodzona w Olsztynie a związana z Warszawą Sylwia Zientek wydała "Hotel Varsovie". Olsztynianka Wioletta Sawicka stworzyła „Wyspy szczęśliwe”. Z
kolei Andrzej Ballo wybrał powieść filozoficzną, pisząc „Dowód ontologiczny”. Historią
zajmuje się Tomasz Stężała, który wydał powieść „Pułkownicy 44”. Mrągowianka Katarzyna
Enerlich opublikowała kolejną książkę, czyli „Wiatr od jezior”. Aida Amer
napisała powieść pt. „Kroniki z życia ptaków i ludzi”. „Strażnicy raju” to
tytuł powieści Marcina Kaczmarczyka. Leszek Mierzejewski ze Szczytna wydał aż
dwie powieści. Są to: „Siedemnaście i pół miliona” i „Jak trafiłem w zaświaty”.
Znalazłem też zbiór opowiadań. Nosi on tytuł „Obrazki działdowskie”, a
stworzyła go Elżbieta Zakrzewska. Hanna Brakoniecka w tytule swojej książki
zamieściła pytanie. Brzmi ono następująco: „Gdzie ja do nieba teraz pójdę”. Wypatrzyłem
też zbiór reportaży autorstwa Edyty Hołdyńskiej, który nosi tytuł „Emigracja
ambicji”.
Poezja. Tutaj tytułów
jakby mniej. Zbigniew Chojnowski wydał „Widny kres”. Marek Barański „Czerwone
skarpetki”, a Andrzej Wojciechowski „Wiersze dla psa”. Krzysztof D. Szatrawski
ogłosił „Czas płonących ogrodów”. Tamara Bołdak-Janowska wydała dwa tomy poezji: "Elegancja serca" i "Bycie i lu!" Stanisława Łozińska napisała „Nostalgie”, a
Michał Ostrowski „Stany rozdwojenia”. Ewelina Zdancewicz-Pękala jest autorką
tomu „Wycieczki osobiste”. Debiutem jest też „Z ukrycia” Piotra Burczyka.
Zrezygnowałem z wymieniania
książek naukowych, historycznych, powieści dla dzieci i młodzieży, albumów,
przewodników i prac zbiorowych. Jak co roku zapewne nie dotarłem do części
powstałych książek. Powód tego jest banalny. Albo zawodzi promocja wydawcy,
albo sami autorzy zaniedbują tę podstawową kwestię. Sporo w tym zestawieniu
jest książek z tzw. selfpublishingu, który z roku na rok staje się coraz
bardziej widoczny. Nie ukrywam, że jestem przeciwnikiem tego rodzaju
działalności. Zmiana w publikowaniu książek zdaje się być jednak nieodwracalna.
Są chętni, aby płacić za publikację, są ludzie, którzy to wykorzystują, mamiąc
autorów sławą i nakładami.
Moi faworyci do
Wawrzynu, czyli książki roku Warmii i Mazur, w tym roku to laureaci z lat
poprzednich. Szczególnie trzymam kciuki za Jakuba Żulczyka i jego „Wzgórze psów”.
Pisarz ten wykonał gigantyczny skok zarówno jakościowy, jak i tematyczny. Czas
pokaże, czy miałem rację.