środa, 22 sierpnia 2018
środa, 25 lipca 2018
poniedziałek, 2 lipca 2018
Miejsca które straszą
Nie tylko
krytycy literaccy ale też i naukowcy przyglądają się moim powieściom. Instytut
Badań Literackich PAN wydał „Popkulturowe formy pamięci” (Warszawa 2018). Profesor
Sławomir Buryła w tekście „Pamięć powojnia w kryminale retro” przygląda się
fenomenowi kryminałów osadzonych w czasie powojennym. O „Powrozie” Buryła pisze następująco: „Również
Białkowski oddaje realia społeczne i obyczajowe pierwszych miesięcy po
wyzwoleniu w poetyce noir. Zwłaszcza
część pierwsza Powrozu (zatytułowana Wtedy) wypada przekonująco. Świat
powojennej „wielkiej trwogi” przedstawiono niezwykle sugestywnie. Niektóre
obrazy budzą grozę (…) Nie jest łatwo znaleźć w literaturze PRL traktującej o
latach 1944/45 – 1948 przykład podobnego natężenia bestialstwa, deprawacji
społeczeństwa, skali procesów demoralizacji. Tak pesymistycznych wizji powojennego
czasu literatura polska wcześniej nie znała”.
piątek, 8 czerwca 2018
Życie warte 10 marek, czyli historia Kortau
Wybrałem się do
olsztyńskiego Baccalarium na spotkanie z dr Magdaleną Sachą, kulturoznawczynią
z Uniwersytetu Gdańskiego, która zajmuje się m.in. historią szpitala
psychiatrycznego w Kortau. Temat jest mi bliski z racji napisania „Rauszu”. To
przecież na kartach tej powieści młody esesman Egon von Rausch przybywa do
Kortau, aby zorganizować transport chorych. Dr Sacha w czasie wykładu
odwoływała się do swojego artykułu z „Przeglądu Zachodniego” (2/2016). W pewnym
miejscu pisze: „…do obozu koncentracyjnego KL Soldau w Działdowie – miejsca,
gdzie mordercy z komanda SS „Lange” zagazowali pacjentów w specjalnie na ten
cel przerobionych ciężarówkach – w maju 1940r. deportowano 207 chorych z
Allenberg, 203 z Tapiau i 301 z Kortau”. Rzecz jasna Rausch, jako postać
fikcyjna, nie mógł spotkać Herberta Lange i pracujących wraz z nim zwyrodnialców.
Na kartach powieści stało się to możliwe. Egon von Rausch przygląda się
zabijaniu ludzi. Dr Magdalena Sacha w swoim artykule odnotowuje: „…na podstawie
korespondencji pomiędzy dowódcami SS i władzami prowincji (…) SS domagało się
wypłacenia „umówionej” stawki 10 marek za każdego zabitego pacjenta”.
czwartek, 24 maja 2018
Trylogia
Stało się. Trylogia jest już wydana w całości. Do słuchania w domu, w samochodzie, gdziekolwiek. W sumie to 18 godzin i 53 minuty tekstu. Wszystkie książki czyta znakomicie Andrzej Hausner. Historię sekty kainitów i tropiącego ją dziennikarza Pawła Werensa wydało storybox.pl. Gorąco polecam!
czwartek, 17 maja 2018
"Król Tyru" - wyniki konkursu
W wyniku
losowania nagrody w postaci audiobooków „Króla Tyru” (wyd. storybox.pl) trafią
do rąk Pauliny Jaszczuk, Katarzyny Guzewicz i Lucyny Pięty. Zwyciężczyniom
serdecznie gratuluję! Dla formalności dodam, że prawidłowa odpowiedź na pytanie
konkursowe o miejscowość, w której znajduje się piramida jest następująca. Mazurski
grobowiec rodu Fahrenheitów zbudowano we wsi Rapa. Nagrody zostaną Państwu
wysłane pocztą. To był już ostatni z konkursów dotyczących serii książek o
dziennikarzu śledczym Pawle Werensie. Tych, którzy nie mieli szczęścia w
losowaniu zachęcam do szukania audiobooków w sklepach oraz bibliotekach.
środa, 16 maja 2018
Wawrzyn dla Żulczyka
Kiedy w grudniu
minionego roku pisałem o literaturze z Warmii i Mazur, wskazałem na powieść
Jakuba Żulczyka jako na tę, która może otrzymać najważniejszy laur literacki w
regionie. Moje prognozy sprawdziły się w dwustu procentach. Nie dość, że
Żulczyk za „Wzgórze psów” dostał Wawrzyn jurorów, to jeszcze zdobył drugą nagrodę
za sprawą głosów czytelników. Pisarzowi gratuluję i czekam na kolejną jego
książkę. „Wzgórze psów” pokazało, że jest twórcą ambitnym i bez wątpienia posiada
ogromny potencjał artystyczny.
poniedziałek, 14 maja 2018
„Małe historie rodzinne” w Nowej Zelandii
Bardzo miłą
niespodziankę sprawili mi czytelnicy z miasta Christchurch w Nowej Zelandii.
Okazuje się, że moja książka znalazła się w bazie tytułów tamtejszej biblioteki
publicznej. To już druga pozycja po „Rauszu”, którą sprowadzono z kraju. Ponoć moje
książki cieszą się dużym zainteresowaniem i z tego powodu uwiecznienie na
zdjęciu „Małych historii rodzinnych” wcale nie było takie proste. Tutaj
przesyłam serdeczne pozdrowienia Państwu Elżbiecie i Piotrowi Sawickim, którzy
przysłali mi miłego maila z bibliotecznym załącznikiem.
wtorek, 8 maja 2018
„Król Tyru” – konkurs
Czas na premierę
trzeciej, czyli ostatniej część trylogii kryminalnej. „Król Tyru” pojawi się w
sprzedaży już za tydzień. Autorką okładki, tak jak poprzednich części, jest
Monika Kozub. Głosu do nagrania użyczył Andrzej Hausner. Tradycyjnie z okazji
premiery ogłaszam konkurs. Nagrodą są trzy egzemplarze książki. Ich fundatorem
jest niezmiennie StoryBox.pl, który wydał całą trylogię. Pytanie konkursowe
jest następujące: W jakiej miejscowość znajduje się piramida na Mazurach, zwana
też grobowcem rodu Fahrenheitów? Na odpowiedzi czekam do 16 maja, czyli do dnia
premiery „Króla Tyru”. Mój adres: tom.bialkowski@wp.pl.
Listę zwycięzców ogłoszę następnego dnia. Trzymam kciuki za wszystkich!
czwartek, 3 maja 2018
O "Małych historiach rodzinnych" w "Twórczości"
Ciągle pojawiają
się recenzje mojej ostatniej książki. Tym razem o „Małych historiach rodzinnych”
w miesięczniku „Twórczość” (2018, nr 5) pisze Aleksandra Francuz: „Miejsca
naznaczone przez traumy pamięci nie goją się wcale, bowiem przez
najzmyślniejszy nawet opatrunek ze słów przebijać już będzie na wieki sącząca
się rana. Balsamiczne okłady, jakie stosuje Białkowski, są próbą uśmierzenia
przeszłości. W rzeczywistości, wszystko czego tu dotknąć, wyje z bólu: żywi i
umarli, ludzie i przedmioty, a obserwująca to widowisko przyroda pochowała i
przerabia w pamięci krótkie życie monstrów i herosów, warianty dziwności tego,
co narasta, gdy zamiast ludzi natrafiamy na kukły wypchane trocinami, a tam,
skąd zdaje się, że wiać powinno pustką, we wnętrzach rupieci, niby w mitycznym
chaosie hula dziejów wiatr, tkwi zalążek całej kosmogonii, dalekie echo spraw,
idei, długiego trwania i nie rozwieje tego nic, żadna siła nie unicestwi. Z
ruiny powstałeś i w ruinę się obrócisz, powiada Białkowski”. Cały tekst można
przeczytać w majowym numerze miesięcznika.
wtorek, 1 maja 2018
„Twórczość” – numer majowy
Zachęcam Państwa
do sięgnięcia po majowy numer miesięcznika „Twórczość”, w którym znalazł się fragment
mojej najnowszej powieści. Nosi on tytuł „Bez końca”, jednak książka będzie zatytułowana
zupełnie inaczej. „Twórczość” najłatwiej znaleźć w salonach Empiku lub kupić e-wydanie. Tutaj: http://www.nexto.pl/e-prasa/tworczosc_p1027987.xml
Podaję link do strony miesięcznika, gdzie można przeczytać część prezentowanego tekstu. Tutaj:
http://tworczosc.com.pl/artykul/bez-konca/
Podaję link do strony miesięcznika, gdzie można przeczytać część prezentowanego tekstu. Tutaj:
http://tworczosc.com.pl/artykul/bez-konca/
sobota, 21 kwietnia 2018
„Akademia opowieści”
„Gazeta Wyborcza”
(nr z dnia 20 kwietnia 2018) zaprosiła mnie do wzięcia udziału w projekcie pt. „Akademia
opowieści”. To cykl tekstów o ludziach, których losy złożyły się na naszą
najnowszą historię. Napisałem o ojcu mojej ciotki. W tym samym miejscu zamieszczono
również opowieść o dziadku autorstwa Grzegorza Gromka, mojego ulubionego
olsztyńskiego aktora.
Tutaj link do tekstu: http://wyborcza.pl/AkcjeSpecjalne/7,155762,23296180,dziadek-jozek-i-wujek-anatol-nasi-bohaterowie.html
Tutaj link do tekstu: http://wyborcza.pl/AkcjeSpecjalne/7,155762,23296180,dziadek-jozek-i-wujek-anatol-nasi-bohaterowie.html
środa, 11 kwietnia 2018
Konkurs rozstrzygnięty
W wyniku
losowania nagrody w postaci audiobooków trafią do trzech osób. Są nimi: Justyna
Hryckiewicz z Warszawy, Joanna Świerad z Torunia oraz Lucyna Pięta z Krakowa.
Dla formalności dodam, że odpowiedź na konkursowe pytanie o jedną z bohaterek
książki jest następująca. Towarzysząca Werensowi w "Kłamcy" doktor nosi nazwisko Lena
Lipska. Zwyciężczyniom gratuluję i już dzisiaj zapowiadam konkurs na audiobooki
„Króla Tyru”, który będzie miał premierę 16 maja. Proszę zatem zaglądać na
mojego bloga i śledzić wpisy.
czwartek, 5 kwietnia 2018
„Kłamca” – konkurs
10 kwietnia
odbędzie się premiera drugiej części trylogii kryminalnej, czyli „Kłamcy”.
Podobnie jak przy okazji wydania pierwszej części przygód dziennikarza
śledczego Pawła Werensa tak i teraz wraz z wydawcą przygotowaliśmy konkurs. Aby wziąć udział w losowaniu trzech audiobooków wystarczy odpowiedzieć
na proste pytanie. Brzmi ono następująco: Jakie nosi nazwisko pomagająca Werensowi
młoda pani doktor? Na odpowiedzi czekam do 10 kwietnia. Uwaga! W konkursie mogą
wziąć udział osoby, które zdecydują się na wysyłkę nagrody na terenie naszego
kraju. Mój mail jest następujący: tom.bialkowski@wp.pl.
Trzymam kciuki za wszystkich uczestników! Przy okazji wydawca storybox.pl zaprasza
na swój facebookowy fanpage.
niedziela, 1 kwietnia 2018
środa, 28 marca 2018
Uzupełnienie
Miła wiadomość. Mój berliński wydawca postanowił wydać "Drzewo morwowe" w wersji papierowej. Od publikacji niemieckiego e-booka tej powieści minęły już cztery lata. Jak zatem widać nie jest łatwo umieścić książkę na tamtejszym rynku. "Maulbeerbaum" pojawi się w księgarniach za Odrą do końca tego roku.
piątek, 23 marca 2018
sobota, 10 marca 2018
poniedziałek, 5 marca 2018
„Kłamca” – audiobook
Pora
zaprezentować okładkę „Kłamcy”. To druga część cyklu kryminalnego o sekcie kainitów i tropiącym ją dziennikarzu Pawle Werensie. Szczegóły podam Państwu
wkrótce.
czwartek, 1 marca 2018
„Rasputin”
Czytam biografię
Rasputina autorstwa Douglasa Smitha. To potężne dzieło (ponad 900 stron!) jest
chyba jednym z najpełniejszych dzieł o ówczesnym celebrycie. Same przypisy i
bibliografia zajmują ponad sto stron. Kim był ten człowiek? Autor książki pisze
o nim następująco: „Historia Rasputina to tragedia, i to nie tylko tragedia
jednego człowieka, ale całego narodu, ponieważ w jego życiu – z jego
skomplikowanymi bataliami wokół wiary i moralności, przyjemności i grzechu,
tradycji i zmiany, wokół powinności i władzy oraz ich ograniczeń – i w jego
krwawej, gwałtownej śmierci możemy rozpoznać historię samej Rosji z początku XX
wieku. Rasputin nie był ani diabłem, ani świętym, ale nie umniejsza to jego
wyjątkowości i znaczenia jego życia dla zmierzchu Rosji carskiej”. Rasputin.
Sekciarz, pielgrzym, kochanek, cudotwórca, agent, antychryst, mnich? Kim był
naprawdę? Smith pisze dalej: „Im głębiej wchodziłem w badania, tym mocniejszego
nabierałem przekonania, że jednym z najważniejszych faktów związanych z Rasputinem,
tym faktem, który sprawia, że okazał się on tak nadzwyczajną i silną postacią,
było nie tyle to, co robił, ile raczej to, co wszyscy myśleli, że robi”. Warto
przeczytać.
czwartek, 8 lutego 2018
Konkurs rozstrzygnięty
Zgodnie z
zapowiedzią ogłaszam listę osób, którym udało się wylosować audiobooka. „Drzewo
morwowe” trafi do rąk: Marty Poznańskiej, Izabeli Wolanin i Moniki
Gołębiewskiej. To te osoby trafnie odpowiedziały na pytanie o nazwisko głównego
bohatera powieści. Dla formalności dodam, że brzmi ono Paweł Werens. Gratuluję
zwycięzcom, zaś wszystkim zachęcam do zaglądania na tego bloga. Kolejny
konkurs, tym razem na drugą część trylogii, ogłoszę już w kwietniu.
środa, 31 stycznia 2018
„Drzewo morwowe” – konkurs
Na księgarskich
półkach pojawiło się dzisiaj „Drzewo morwowe”. Jest to wersja lektorska
pierwszej części kryminalnej trylogii. Książkę czyta Andrzej Hausner. Wydawcą
audiobooka jest storybox.pl. Kolejne części pojawią się już w kwietniu i maju. Warto
zatem zebrać cały cykl. Póki co wraz z wydawcą ogłaszam konkurs. Do wygrania są
trzy egzemplarze powieści. Aby je wygrać należy wysłać mail na mój adres: tom.bialkowski@wp.pl . Wystarczy podać imię
i nazwisko głównego bohatera serii, czyli pewnego warszawskiego dziennikarza. Z
tych, którzy się zgłoszą i udzielą poprawnej odpowiedzi wylosuję trzy osoby. W
konkursie mogą brać udział ci, którzy w razie wygranej zdecydują się na wysyłkę
audiobooka w Polsce. Wydawca storybox.pl zaprasza na swój facebookowy fanpage –
do zaglądania i polubienia: https://www.facebook.com/audiobookistorybox/
Uwaga! Konkurs
trawa do 07 lutego do godziny 23:59. Listę osób nagrodzonych ogłoszę na moim
blogu. Trzymam kciuki za wszystkich!
czwartek, 25 stycznia 2018
Stypendium Fundacji Herodot
Zrobiłem przerwę
w pracy nad powieścią i pojechałem do Warszawy na uroczystość wręczenia
prestiżowego stypendium Fundacji im. Ryszarda Kapuścińskiego. Wydarzenie
odbywało się w Sali Kolumnowej Instytutu Historycznego Uniwersytetu
Warszawskiego. 23 stycznia to data nieprzypadkowa. To rocznica śmierci Ryszarda
Kapuścińskiego. Tegoroczną galę poprowadził Mariusz Szczygieł. Wśród gości
znaleźli się m.in. wdowa po zmarłym reportażyście, czyli Alicja Kapuścińska,
jego córka Rene Maisner, szefowa Fundacji Herodot Karolina Wojciechowska. Byli
obecni członkowie Kapituły: Małgorzata Szejnert, Elżbieta Sawicka i Sławomir
Popowski. Warto wiedzieć, że stypendium otrzymali wcześniej tak cenieni dzisiaj
młodzi reporterzy jak: Filip Springer, Andrzej Muszyński, Marta Szarejko,
Aleksandra Lipczak, Anna Wiatr, Kamil Bałuk czy Anna Goc. Krótki wykład
wygłosiła dr hab. Bernadetta Darska – autorka niedawno wydanej książki „Młodzi
i fakty”, czyli publikacji poświęconej najmłodszemu pokoleniu reportażystów.
Zanim ogłoszono werdykt Mariusz Szczygieł przeprowadził rozmowę z przywołaną
Anną Wiatr na okoliczność publikacji jej książki „Betrojerinki”.
Finaliści w
osobach: Marii Hawranek, Rafała Hetmana, Arkadiusza Lorenca i Marka Szymaniaka
musieli pogratulować Magdalenie Idem. To ona opuściła Salę Kolumnową jako
tegoroczna, a zarazem najmłodsza w historii, stypendystka Fundacji Herodot.
Wcześniej publiczność wysłuchała koncertu kwartetu smyczkowego Violinofonica.
piątek, 19 stycznia 2018
„Małe historie rodzinne” – recenzja na „dlalejdis.pl”
Przybywa pozytywnych
opinii na temat książki. Tym razem zamieszczam fragment autorstwa Emilii
Sękowskiej: „Wielkie brawa dla Pana Tomasza Białkowskiego za lekkość tworzenia
i sposób w jaki zostały napisane opowiadania, na które składa się książka. „Małe
historie rodzinne” to mistrzostwo! Odważnie, czasem aż nadto dobitnie i wprost.
Ironia i groteska nie są obce (…) przez co utwór długo zostanie w mojej pamięci”.
Całość tutaj: http://dlalejdis.pl/artykuly/male_historie_rodzinne_recenzja
sobota, 13 stycznia 2018
„Małe historie rodzinne” – kolejna opinia
Ilona
Gołębiewska tak pisze o mojej najnowszej publikacji: (…) Książka jest dobrym
punktem wyjścia do wielu dyskusji opartych o podstawowe pytania egzystencjalne:
Kim jestem? Jakie jest moje życie? Jaką pełnię rolę w świecie? Na co dzień tych
pytań raczej sobie nie zadajemy. Może zwyczajnie się przed tym bronimy? Poznać
i zrozumieć siebie samego to najtrudniejsze zadania, a zarazem klucz do
poznania kontekstu życia i innych ludzi. Książkę serdecznie polecam!”. Cały
tekst można przeczytać na jej stronie autorskiej: http://ilonagolebiewska.pl/2017/10/02/recenzja-male-historie-rodzinne-autorstwa-tomasza-bialkowskiego/
czwartek, 4 stycznia 2018
Siedem godzin i cztery minuty, czyli „Drzewo morwowe”
Andrzej Hausner
czyta moją powieść. Aktor, który użyczył głosu do tak głośnych produkcji jak „Avengers”
czy „Garfield”, czyta opowieść o dziennikarzu śledczym Pawle Werensie. „Drzewo
morwowe” to pierwsza część trylogii. Szczegóły można znaleźć tutaj: http://www.empik.com/drzewo-morwowe-bialkowski-tomasz,p1172205981,ksiazka-p
niedziela, 24 grudnia 2017
Wesołych Świąt!
Życzę Państwu wszystkiego dobrego na nadchodzące Święta i na każdy dzień Nowego Roku -
wiele radości, dobra, spokoju, zdrowia i nadziei.
środa, 20 grudnia 2017
czwartek, 14 grudnia 2017
„Małe historie rodzinne” – recenzja w miesięczniku „Śląsk”
Ewa Bartos w
listopadowym numerze miesięcznika „Śląsk” (nr 11/2017) pisze: „Wszystkie
powieści z Małych historii rodzinnych
zostały dobrze przyjęte zarówno przez krytyków, jak i czytelników. Ich ponowna
edycja pozwala zobaczyć Białkowskiego nie tylko jako przedstawiciela tzw. prozy
północy, twórcę prozy ciemnego psychologizmu, lecz także jako pisarza
posiadającego olbrzymi potencjał do tworzenia narracji groteskowych,
ukazujących niejednoznaczne relacje międzyludzkie, weryfikujące rozumienie np. słowa
rodzina. Dodajmy: prozaika przywodzącego na myśl dokonania Tadeusza
Konwickiego, Marka Hłasko czy choćby Dzień
świra Marka Koterskiego”.
czwartek, 7 grudnia 2017
„Małe historie rodzinne” – recenzja na Kulturalnemedia.pl
Piotr Kozioł
pisze: „Myślę, że książka ta jest dobrym punktem wejścia i wyjścia dla każdego,
kto jeszcze nie obcował z twórczością Białkowskiego. Zbiór trzech jego „historii”
pod jednym szyldem pozwala na zaznajomienie się z jego stylem i charakterem. „Małe
historie rodzinne” to zgrabnie napisane dramaty obyczajowe. Niektóre motywy,
związane z wyciskaniem z naszej natury
najczarniejszych jej aspektów, jawią mi się jako lekko kingowskie”. Cały tekst
tutaj: https://kulturalnemedia.pl/literatura/tomasz-bialkowski-male-historie-rodzinne-recenzja/
niedziela, 3 grudnia 2017
Rok 2017 w literaturze Warmii i Mazur
Grudzień, a
zatem pora na podsumowanie tego, co autorzy i wydawcy zaproponowali czytelnikom
w mijającym roku. Oczywiście, ograniczam się do autorów i książek posiadających
związek z regionem Warmii i Mazur.
Zaczynam od pisarzy nagrodzonych w minionych latach literackim Wawrzynem. Są to w kolejności alfabetycznej: Krzysztof Beśka, który wydał aż trzy powieści sensacyjne, czyli „Spowiedź w fotoplastikonie”, „Konstelację zbrodni” i "Cień na piasku"; Kazimierz Brakoniecki i jego „Obrazy polskie” oraz "Notes kurlandzki"; ełczanin z pochodzenia – krakus z wyboru, czyli Michał Olszewski i powieść „#Upał”, wreszcie olsztynianin Mariusz Sieniewicz, który zaproponował czytelnikom „Plankton”.
Wśród książek
wydanych w mijającym roku były również te, których autorami są nominowani do przywołanej
nagrody. Tamara Bołdak-Janowska opublikowała książkę pt. „Nielegalna zajęczyca
męczy Heideggera i innych filozofów”. Inna olsztynianka, Joanna Jax, wydała aż
dwie książki, czyli kolejne tomy serii „Zemsta i przebaczenie”. Noszą one
tytuły: „Otchłań nienawiści” i „Rzeka tęsknoty”. Paweł Jaszczuk napisał
kontynuację losów dziennikarza ze Lwowa Jakuba Sterna, czyli „Lekcję martwej
mowy”. Jakub Żulczyk oddał w ręce czytelników monumentalne „Wzgórze psów”.
W mijającym roku ukazało się sporo prozy. Barczewianka Renata Kosin wydała „Tatarkę” oraz „Aleję Siódmego Anioła”. Anna Balińska z Iławy zdecydowała się zaprezentować czytelnikom „Szczęście od jutra”. Na sensację postawił znany kabareciarz, Przemysław Borkowski, pisząc „Zakładnika”, zaś inna mieszkanka podolsztyńskich Dywit, Beata Nowosielska, zadebiutowała „Labiryntem strachu”. Urodzona w Olsztynie a związana z Warszawą Sylwia Zientek wydała "Hotel Varsovie". Olsztynianka Wioletta Sawicka stworzyła „Wyspy szczęśliwe”. Z kolei Andrzej Ballo wybrał powieść filozoficzną, pisząc „Dowód ontologiczny”. Historią zajmuje się Tomasz Stężała, który wydał powieść „Pułkownicy 44”. Mrągowianka Katarzyna Enerlich opublikowała kolejną książkę, czyli „Wiatr od jezior”. Aida Amer napisała powieść pt. „Kroniki z życia ptaków i ludzi”. „Strażnicy raju” to tytuł powieści Marcina Kaczmarczyka. Leszek Mierzejewski ze Szczytna wydał aż dwie powieści. Są to: „Siedemnaście i pół miliona” i „Jak trafiłem w zaświaty”. Znalazłem też zbiór opowiadań. Nosi on tytuł „Obrazki działdowskie”, a stworzyła go Elżbieta Zakrzewska. Hanna Brakoniecka w tytule swojej książki zamieściła pytanie. Brzmi ono następująco: „Gdzie ja do nieba teraz pójdę”. Wypatrzyłem też zbiór reportaży autorstwa Edyty Hołdyńskiej, który nosi tytuł „Emigracja ambicji”.
Poezja. Tutaj tytułów jakby mniej. Zbigniew Chojnowski wydał „Widny kres”. Marek Barański „Czerwone skarpetki”, a Andrzej Wojciechowski „Wiersze dla psa”. Krzysztof D. Szatrawski ogłosił „Czas płonących ogrodów”. Tamara Bołdak-Janowska wydała dwa tomy poezji: "Elegancja serca" i "Bycie i lu!" Stanisława Łozińska napisała „Nostalgie”, a Michał Ostrowski „Stany rozdwojenia”. Ewelina Zdancewicz-Pękala jest autorką tomu „Wycieczki osobiste”. Debiutem jest też „Z ukrycia” Piotra Burczyka.
Zrezygnowałem z wymieniania książek naukowych, historycznych, powieści dla dzieci i młodzieży, albumów, przewodników i prac zbiorowych. Jak co roku zapewne nie dotarłem do części powstałych książek. Powód tego jest banalny. Albo zawodzi promocja wydawcy, albo sami autorzy zaniedbują tę podstawową kwestię. Sporo w tym zestawieniu jest książek z tzw. selfpublishingu, który z roku na rok staje się coraz bardziej widoczny. Nie ukrywam, że jestem przeciwnikiem tego rodzaju działalności. Zmiana w publikowaniu książek zdaje się być jednak nieodwracalna. Są chętni, aby płacić za publikację, są ludzie, którzy to wykorzystują, mamiąc autorów sławą i nakładami.
Moi faworyci do
Wawrzynu, czyli książki roku Warmii i Mazur, w tym roku to laureaci z lat
poprzednich. Szczególnie trzymam kciuki za Jakuba Żulczyka i jego „Wzgórze psów”.
Pisarz ten wykonał gigantyczny skok zarówno jakościowy, jak i tematyczny. Czas
pokaże, czy miałem rację.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















































